Nie opłaca się odzyskiwać plastiku
Im lżejszy odpad, tym większy koszt jego zbiórki i przygotowania do recyklingu. Najbardziej opłacalne są więc odpady z aluminium, a najmniej z tworzyw sztucznych.
Koszty, a co za tym idzie - zyski z odzyskiwania odpadów są różne w zależności od rodzaju śmieci. Najlepiej zarabia się na aluminium.
- Aluminium zawsze było dobrym biznesem. Kiedyś recykler płacił nawet 6-7 tys. zł za tonę odpowiednio przygotowanego surowca. Obecnie stawki są mniejsze, ale zbieracz nadal może uzyskać 1,5-2 tys. zł. Cena zależy jednak od tego, jaka ilość surowca w danej chwili jest potrzebna - mówi Jakub Tyczkowski, dyrektor ds. odzysku w organizacji odzysku Rekopol.
- Na opłacalność inwestycji w odzysk składają się m.in. koszty transportu, sposób pozyskiwania oraz cena surowca. Aluminium jest surowcem w większości pozyskiwanym przez punkty skupu metali kolorowych. Jego selektywna zbiórka i transport są o wiele bardziej opłacalne niż np. w przypadku odpadów z tworzyw sztucznych - mówi Amalia Gajec z organizacji odzysku Biosystem.
Można powiedzieć, że im lżejszy odpad, tym koszt procesów zbiórki i przygotowania do recyklingu jest większy. Trudno więc zarobić na odpadach z tworzyw sztucznych. Koszt pozyskania tworzywa sztucznego ze zbiórki selektywnej to 1,4-1,8 tys. zł (w przypadku makulatury jest to 400-600 zł, szkła - 300-400 zł). Z kolei cena zakupu przez recyklera - jak podają organizacje odzysku - waha się między 600 a 1 tys. zł.
- Do pojemników trafiają całe, niepogniecione butelki PET. Ciężarówką o pojemności około 10 m sześc. można przewieźć zaledwie 200-300 kg. Duża objętość lekkich butelek i niska cena zakupu, wynosząca obecnie około 1000 zł za tonę, powodują, iż zbiórka tworzyw sztucznych jest w ogóle nieopłacalna - mówi przedstawicielka Biosystemu.
Sytuacja się zmienia, gdy tworzyw sztucznych nie pozyskuje się poprzez selektywną zbiórkę, ale z handlu i przemysłu. Wtedy koszty są mniejsze i możliwy jest zysk.
Podobnie jest w przypadku makulatury.
- Największym źródłem odpadów z papieru i tektury są miejsca ich powstawania, czyli np. sieci handlowe, dla których bardziej opłacalne jest przekazanie odpadów do punktu skupu niż dopłata do ich przekazania na wysypisko - mówi Amalia Gajec.
Pogorszyła się sytuacja, jeśli chodzi o zbiórkę i recykling odpadów szklanych.
Po pierwsze, zmniejszyły się dopłaty do recyklingu oferowane przez organizacje odzysku (dopłatę może uzyskać recykler lub firma zbierająca odpady, w zależności od tego, kto ma umowę z organizacją).
- Od czerwca zeszłego roku spadły o około 40 proc., choć były bardzo istotnym elementem stymulującym rozwój rynku odpadów opakowaniowych - tłumaczy Amalia Gajec.
Po drugie, wraz z obniżeniem stawek za skup szkła o ok. 20 proc. huty zwiększyły wymagania co do jakości dostarczanego do recyklingu szkła.
@RY1@i02/2010/008/i02.2010.008.166.005b.001.jpg@RY2@
Ceny odpadów opakowaniowych
katarzyna.przybyla@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu