Europosłowie chcą rozszerzyć pole walki z gazami cieplarnianymi
Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą do ograniczenia innych niż dwutlenek węgla gazów emitowanych do atmosfery. Może to pogorszyć konkurencyjność europejskiego, w tym w szczególności polskiego, przemysłu obciążonego już kosztami ograniczeń emisji CO2. Jednym z najbardziej zagrożonych jest przemysł chemiczny.
Jak dotąd pod hasłem walki z globalnym ociepleniem Unia Europejska koncentrowała się na redukcji emisji dwutlenku węgla (CO2), najbardziej znanego z gazów obwinianych o powodowanie globalnego ocieplenia klimatu. Przyjęty przez Komisję Europejską w 2007 r. tzw. pakiet energetyczny stawia sobie trzy główne, ambitne cele do osiągnięcia do 2020 r.: zmniejszenie emisji CO2 o 20 proc., zwiększenie zużycia surowców odnawialnych do 20 proc. i poprawę efektywności energetycznej o 20 proc.
Dla polskiego przemysłu opartego w ponad 90 proc. na energetyce węglowej realizacja pakietu oznacza wzrost kosztów produkcji i zmniejszenie konkurencyjności. Jeszcze bardziej niebezpieczne, zwłaszcza w okresie globalnego kryzysu, wydają się niedawne propozycje Komisji Europejskiej, aby do 2020 r. Wspólnota zmniejszyła emisję dwutlenku węgla nie o 20 proc., ale o 30 proc. Kosztowałoby to około 11 mld euro, a znaczną część tej kwoty musiałby ponieść przemysł zlokalizowany w Polsce. Propozycja Komisji Europejskiej w żaden sposób nie uwzględnia obowiązującej w Unii zasady proporcjonalności obciążeń. Ponadto ograniczenie emisji tylko przez kraje UE nie rozwiąże problemu globalnego ocieplenia.
- Bez zaangażowania Chin, Indii, Stanów Zjednoczonych czy Brazylii nie uda się UE skutecznie ograniczyć emisji CO2. Stawiając Europie zbyt wysokie cele redukcji, możemy znacznie obniżyć konkurencyjność unijnych gospodarek - mówił w ubiegłym tygodniu Waldemar Pawlak, wicepremier, minister gospodarki.
Obejmując prezydencję Unii Europejskiej, Polska jednocześnie zgłosiła weto wobec planów przyspieszenia redukcji CO2.
W ubiegłym tygodniu europarlamentarzyści postanowili się zająć innymi substancjami szkodzącymi atmosferze. Chodzi m.in. o fluorowęglowodory (HFC) używane przy eksploatacji lodówek, podtlenki azotu i sadzę powstające przy spalaniu. W przyjętej rezolucji europosłowie wzywają do ograniczenia antropogenicznych (czyli wytworzonych przez człowieka) emisji innych niż dwutlenek węgla gazów.
- Europejska polityka ograniczenia ocieplenia klimatu powinna uwzględniać także inne niż CO2 gazy - argumentował na posiedzeniu europarlamentu austriacki eurodeputowany Richard Seeber, współautor sprawozdania na ten temat.
Jego zdaniem ograniczenie emisji innych niż CO2 gazów można osiągnąć po relatywnie niskich kosztach i przy użyciu istniejących już narzędzi. Zdaniem autorów opracowania wprowadzenie odpowiednich regulacji może ograniczyć koszty walki z ociepleniem klimatu. Jednak eksperci mają co do tego poważne wątpliwości. Ich zdaniem wprowadzenie dodatkowych regulacji może istotnie podwyższyć koszty działania kluczowych dla gospodarki europejskiej branż, w tym przede wszystkim energetycznej i chemicznej. Jednocześnie kwestionują wagę realnego wpływu takich obostrzeń na stan klimatu.
- Proponowane ograniczenia dla przemysłu chemicznego w postaci limitów emisji kolejnych grup gazów kontynuują trend pogarszania konkurencyjności przemysłu, przy trudnym do oszacowania, realnym wpływie na poprawę klimatu - mówi Jerzy Majchrzak, dyrektor w Polskiej Izbie Przemysłu Chemicznego.
W przyjętej przez Parlament Europejski rezolucji deputowani apelują do Komisji Europejskiej o przedstawienie propozycji przeglądu rozporządzeń w sprawie gazów fluorowanych oraz wniosków dotyczących szybkiego zmniejszenia produkcji i zużycia fluorowęglowodorów. Deputowani chcą również szybszego wycofania wodorochlorofluorowęglowodorów (HCFC) z różnych produktów i zastosowań, a także odzyskiwania i niszczenia szkodzących warstwie ozonowej stratosfery gazów cieplarnianych występujących w porzuconych produktach i w porzuconym sprzęcie.
Zdaniem europosłów ograniczenie emisji sadzy pomoże spowolnić topnienie lodowców. Politycy europejscy wezwali też do rygorystycznego wdrażania w skali globalnej regulacji dotyczących zanieczyszczenia powietrza i dostępnych technologii, przy których użyciu można ograniczyć emisję NOx (tlenków azotu) i CO (tlenku węgla).
● para wodna, 36 - 66 proc. efektu cieplarnianego (razem z chmurami 66 - 85 proc.)
● dwutlenek węgla (CO2) powodujący 9 - 26 proc. efektu
● metan (CH4), 4 - 9 proc. efektu
● ozon, 3 - 7 proc. efektu
Źródło: Wikipedia
Benedykt Nowacki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu