Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Środowiskowe dylematy wielkiej branży

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

OCHRONA ZASOBÓW NATURALNYCH staje się głównym paradygmatem przyszłości nauki, przemysłu i polityki

Kierunku rozwoju przemysłu chemicznego i petrochemicznego w Polsce są ściśle związane z bazą surowcową i potencjalnie z łańcuchem produktowym. Jednakże, zdaniem ekspertów, także ze zobowiązaniami Traktatu Akcesyjnego oraz nowymi regulacjami prawnymi w zakresie ochrony środowiska (system REACH czy Dokumenty Referencyjne BREF dotyczące najlepszych dostępnych technik BAT).

Inwestując w nowoczesne rozwiązania przemysłowe, nie można jednak zapomnieć o trosce o środowisko naturalne. Płocka spółka poprzez inwestycje od lat ogranicza swój wpływ na środowisko. Budowa nowoczesnych proekologicznych instalacji produkcyjnych, modernizacje istniejącego majątku wytwórczego oraz budowa stacji paliwowych wyposażonych w najnowsze rozwiązania technologiczne i techniczne gwarantują firmie minimalizację oddziaływania na otoczenie.

Efekt? Spółce bardzo niewiele pozostało do zrealizowania w dziedzinie ochrony środowiska w przemyśle chemicznym. Koncern spełnia normy wynikające z dokumentów BAT. Do największych wyzwań, jakie stoją przed polskim przemysłem chemicznym i petrochemicznym w zakresie ochrony środowiska, należą dwa niezmiernie ważne cele, jakimi są wypełnienie wymogów dyrektywy o emisjach przemysłowych (IED) oraz pakiet klimatyczny.

Analizując procesy dynamicznych przemian w gospodarce, należy jednak zadać pytanie, czy dyrektywa o emisjach przemysłowych jest problem dla firm chemicznych, czy też impulsem dla rozwoju i wprowadzania nowych technologii?

Wejście w życie Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/75/UE w sprawie emisji przemysłowych (IED) stało się kolejnym odważnym krokiem Unii Europejskiej na drodze wyznaczania celów modernizacji i zmniejszenia uciążliwości przemysłu, w tym także chemicznego w Europie. Zawarte w niej nowe obowiązki związane z uzyskaniem pozwolenia zintegrowanego, regulującego w sposób systemowy: warunki korzystania ze środowiska, emisje i zasoby oraz zasady prowadzenia procesu produkcyjnego, muszą zostać przetransponowane do polskiego systemu prawnego do stycznia 2013 r. Na ich podstawie ponad 3 tysiące instalacji przemysłowych w Polsce objętych obowiązkiem posiadania pozwolenia zintegrowanego, uzyskiwać będzie swoistą koncesję ekologiczną na prowadzenie działalności.

Nowa Dyrektywa wprowadza również szczególnie trudne wymagania w zakresie standardów emisyjnych dla: SO2, NOx, CO2 i pyłów.

Dużym wyzwaniem dla branży naftowej, ale i szeroko pojętego przemysłu chemicznego, będzie zatem ograniczenie emisji i oddziaływań do warunków określonych w konkluzjach dokumentów referencyjnych opisujących najlepsze dostępne techniki (BAT). Przemysł chemiczny czeka więc okres podejmowania nowych zobowiązań w zakresie ochrony środowiska.

PKN ORLEN jest do tego przygotowany - koncern jest w trakcie realizacji Programu Inwestycji Ekologiczno-Energetycznych w Zakładzie Produkcyjnym w Płocku. Celem jest dostosowanie zakładowej elektrociepłowni do wymogów dyrektywy IED. W ciągu najbliższych sześciu lat zrealizowanych zostanie sześć inwestycji o wartości przekraczającej 1,5 mld zł (m.in. budowa najnowocześniejszego kotła w polskiej energetyce przemysłowej wraz jedną z pierwszych w Polsce instalacji do katalitycznego odazotowania spalin).

Kolejnym bardzo ważnym wyzwaniem środowiskowym stojącym przed przemysłem chemicznym są ustalenia Pakietu Klimatycznego i zakładana w nim redukcja emisji gazów cieplarnianych oraz zwiększenie efektywności energetycznej gospodarki. Spełnienie założeń pakietu, pomimo wynegocjowanych przez rząd polski okresów przejściowych, będą bardzo trudne dla, z natury energochłonnych, a tym samym emisyjnych procesów chemicznych. Polska oraz dziewięć innych krajów UE, będą mogły przydzielać swoim źródłom energetycznym od 2013 r. tylko część pozwoleń na emisje bezpłatnie. Obecnie trwają prace nad przygotowaniem planu, który ma wskazać, jakie instalacje będą mogły skorzystać z okresu przejściowego. Będzie to oznaczało, że w latach 2013 - 2020 część uprawnień do emisji CO2 przedsiębiorstwa energetyczne będą mogły dostać darmo, lecz brakującą ilość będą musiały kupować na aukcjach. Analizy jednak wskazują, iż będzie to istotna pozycja kosztowa w budżecie każdej firmy.

Zdaniem specjalistów, proponowane przez Komisję Europejską przepisy wykonawcze dotyczące przydziału bezpłatnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych dla tzw. przemysłu energochłonnego i ciepłownictwa są problematyczne w odniesieniu do Polski. Mają tu na myśli unijną dyrektywę (EU ETS) dotyczącą europejskiego systemu handlu emisjami. Komisja ma określić tzw. wskaźniki emisyjności (benchmarks), według których przyznawane będą bezpłatne uprawnienia do emisji. Ustalenie ich na zbyt niskim poziomie, proponowanym przez KE, spowoduje pogorszenie konkurencyjności przedsiębiorstw, które wykorzystują paliwa inne niż gaz ziemny. Regulacje te dotyczą w szczególności przemysłu chemicznego, papierniczego, cementowni oraz fabryk szkła i aluminium.

Dla polskich przedsiębiorstw istotna jest data 30 września br., czyli termin, do którego trzeba przedstawić do KE tzw. projekt krajowego planu inwestycyjnego (KPI). Jest on określany jako wniosek derogacyjny, na którego ocenę KE ma sześć miesięcy. Wniosek ten ma określić system monitorowania przydziału darmowych uprawnień, a także będzie zawierał mechanizm gwarantujący, że bezpłatne otrzymanie takich uprawnień nie spowoduje nieuzasadnionych zysków i nie będzie nieuprawnioną pomocą państwa.

W opinii przedstawicieli różnych branż wprowadzenie unijnego pakietu energetycznego spowoduje nie tylko duże koszty dla energetyki, ale także dla całego polskiego przemysłu powodując, że produkcja stanie się niekonkurencyjna.

Jednak od 2020 r. również polskie elektrownie będą musiały kupować wszystkie uprawnienia do emisji na aukcjach. To niewątpliwie znajdzie odzwierciedlenie w cenach energii, którą przemysł chemiczny musi w ogromnej większości kupować na rynku.

Główne wyzwania środowiskowe stojące przed przemysłem chemicznym, są niewątpliwie bodźcem do rozwoju tej gałęzi gospodarki i ważnym wkładem w zahamowanie deprecjacji środowiska naturalnego. Musimy jednak zadać sobie pytanie, czy wystarczy środków i czasu, aby im sprostać, mając na uwadze silną konkurencję przemysłu chemicznego prężnie rozwijającego się poza UE, a więc nieobarczonego analogicznymi wymaganiami?

@RY1@i02/2011/071/i02.2011.071.050.004b.001.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.