Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Przykre zapachy ze składowisk powinny być monitorowane i wychwytywane

23 października 2013
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Przebywanie w sąsiedztwie hałd śmieci wiąże się z uciążliwymi odorami. Szansą na poprawę jest odzysk gazu wysypiskowego

Już ustawa z 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz.U. nr 62, poz. 628 z późn. zm.) oraz wydane do niej przepisy wykonawcze - rozporządzenie ministra środowiska z 24 marca 2003 r. w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących lokalizacji, budowy, eksploatacji i zamknięcia, jakim powinny odpowiadać poszczególne typy składowisk odpadów (Dz.U. nr 61, poz. 549 z późn. zm.) - zawierały obowiązek wyposażania składowisk odpadów w instalacje służące wychwytywaniu i energetycznemu wykorzystaniu lub unieszkodliwieniu (w procesie spalenia) gazu powstającego w składowisku odpadów - gazu wysypiskowego. Wzorem tych rozwiązań również ustawa z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U. z 2013 r. poz. 21) oraz rozporządzenie ministra środowiska z 30 kwietnia 2013 r. w sprawie składowisk odpadów (Dz.U. z 2013 r. poz. 523) ustanowiły konieczność wyposażania tych miejsc w systemy odgazowania i energetycznego wykorzystania bądź unieszkodliwienia zebranego gazu składowiskowego. Jednak od kilkunastu już lat praktyka rozmija się z prawem.

Prawo i praktyka

Jak jest źle w tej kwestii, najbardziej czuć i widać latem. W środku sezonu urlopowego gaz wolno ulatujący ze składowiska w Giebni pod Pakością w woj. kujawsko-pomorskim spowodował, zresztą nie pierwszy już raz, powstanie groźnego samozapłonu. Kłęby dymu były widoczne z daleka, a Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska odnotował skażenie powietrza w oddalonym o kilkanaście kilometrów Inowrocławiu.

Upalna pogoda sprawiła, że mieszkańcy Sadowa w woj. śląskim dusili się latem we własnych domach. Wywietrzenie mieszkania okazywało się niewykonalne. Najgorzej było wieczorem i w nocy. Miejscowy wójt od dawna deklaruje wolę zamknięcia lokalnego składowiska odpadów, ale na deklaracjach się kończy.

Mieszkańcy Bukowna koło Krakowa skarżą się na "intensywne uciążliwości odorowe", które doskwierają im zwłaszcza wieczorami i nocą. Dochodzenie przeprowadzone pod nadzorem inspektora WIOŚ z Krakowa doprowadziło do stwierdzenia, że "instalacja odgazowywania miejscowego składowiska jest wadliwie wykonana i powoduje niekontrolowaną emisję gazów wysypiskowych do otoczenia".

Turyści jadący do Trójmiasta autostradą A1 z Torunia narzekają, że na wysokości wysypiska śmieci Gdańsk-Szadółki do aut wdziera się przykry fetor. Problem smrodu z wysypiska jest regularnie podnoszony także przez mieszkańców południowej części Gdańska, którzy narzekają, że góra śmieci "zatruwa im życie". Nie zdołano tego wyeliminować, choć w minionych latach wydano 330 mln zł (w tym 200 mln zł unijnej dotacji) na modernizację składowiska. Dr Sergiusz Urban, szef praktyki prawa ochrony środowiska w kancelarii WKB, uważa, że tego typu sytuacji jest znacznie więcej.

Brak zaangażowania

Z analiz firmy RG Energia, która zainwestowała 7 mln zł w odgazowanie nieczynnego już wysypiska śmieci na warszawskim Radiowie, wynika, że jedynie 73 wysypiska w Polsce mają instalacje służące do ich odgazowania.

- W użytkowanych w Polsce technologiach odgazowania składowisk nie zaobserwowałam żadnych zmian na lepsze w porównaniu do lat 80. minionego wieku - przyznaje Jadwiga Buras ze szwedzkiej spółki MG Teknik, która jest spółką matką dla RG Energia. - W Polsce nie ma zainteresowania nowymi technologiami odzysku gazu składowiskowego. W podejściu do emisji z wysypisk w dalszym ciągu powiela się przestarzałe rozwiązania sprzed dziesięcioleci. To potwierdza brak zaangażowania urzędników w sprawy ochrony środowiska - dodaje.

Z opinią tą zgadza się dr inż. Rafał Lewicki, który w 2010 roku na zamówienie ministra środowiska opracował "Wytyczne w zakresie kontroli i monitoringu gazu składowiskowego". Dokument o charakterze informacyjno-poradniczym adresowany był do kierowników składowisk odpadów, urzędów marszałkowskich, starostw, inspektorów WIOŚ i inspektorów nadzoru budowlanego. Zawierał podstawową wiedzę o gazie składowiskowym, sposobach monitorowania jego emisji oraz możliwościach przechwytywania go i wykorzystywania.

- Funkcjonujące w Polsce instalacje odgazowania pozostawiają wiele do życzenia, zwłaszcza w porównaniu z zaawansowanymi technicznie systemami stosowanymi w Europie i na świecie - przyznaje oględnie dr inż. Lewicki.

Przykład z Warszawy

Jesienią 2011 roku na dawnym wysypisku śmieci w Radiowie uruchomiono instalację skonstruowaną zgodnie z najlepszymi współczesnymi standardami skandynawskimi. Była to pierwsza tego typu próba odgazowania składowiska odpadów w Polsce. Wychwytywany z góry odpadów gaz był kondensowany i spalany w kogeneracji, dzięki czemu powstawała energia elektryczna i ciepło. W 2012 roku wyprodukowana w ten sposób energia zasilała ok. 470 gospodarstw domowych znajdujących się w sąsiedztwie instalacji. Jednak w 2013 roku szwedzki inwestor ogłosił upadłość. W obliczu konieczności rozbudowy instalacji o dodatkowe odwierty, jak też budowy infrastruktury do przesyłu energii cieplnej i braku porozumienia z MPO oraz z innymi organami administracji, zagraniczni wspólnicy firmy odmówili dalszego finansowania projektu.

- Inwestor stanął przed koniecznością budowy sieci przesyłającej energię na własną rękę, bo nie można było liczyć na podłączenie instalacji do już istniejącej. Uciążliwe procedury biurokratyczne, brak wsparcia regulacyjnego i infrastrukturalnego, widmo niekończących się wydatków inwestycyjnych, niezrozumienie i brak współpracy ze strony urzędników, którzy nie są zdolni działać w lokalnym interesie ekonomicznym i ekologicznym - to wszystko odebrało szwedzkim wspólnikom wolę dalszego zaangażowania w Radiowie - komentuje Jadwiga Buras.

@RY1@i02/2013/206/i02.2013.206.08800080a.802.jpg@RY2@

W pogoni za Unią Europejską

Krzysztof Polak

krzysztof.polak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.