Klimat wymaga wszystkoizmu
Poza ograniczeniem emisji gazów cieplarnianych będziemy potrzebować wychwytu dwutlenku węgla z atmosfery. Problem w tym, że technologie, które mogą to zapewnić na dużą skalę, są w powijakach
Rok 2021 był rekordowy, jeśli chodzi o wzrost emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Według raportu afiliowanej przy OECD Międzynarodowej Agencji Energetycznej wyprodukowaliśmy przez te 12 miesięcy 36,3 mld ton CO2. O 6 proc. więcej niż rok wcześniej. IPCC, czyli Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change), ostrzega, że szanse na to, aby do 2100 r. zatrzymać globalne ocieplenie na poziomie poniżej 2 st. C względem czasów przedprzemysłowych, się zmniejszyły.
Ilość gazów cieplarnianych generowanych przez ludzkość rośnie od kiedy na masową skalę nauczyliśmy się korzystać z paliw kopalnych. To właśnie one są głównym problemem. Spalając je, dorzucamy do atmosfery dwutlenek węgla, który przez miliony lat był uwięziony pod ziemią. W bardzo wielkim skrócie: naruszamy planetarną równowagę, w której naturalne procesy są w stanie „neutralizować” problematyczny gaz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.