Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wymiana pieców nie wystarczy. Nowy rząd stawia na termomodernizację

9 lutego 2018

Rząd wyraźnie stawia już nie tylko na wymianę kopciuchów, lecz także na ocieplanie domów. A eksperci wręcz podważają sens inwestowania w lepszy piec, gdy ciepło i tak będzie uciekać przez ściany, dach czy okna

Kolejna ofensywa władz w walce ze smogiem

Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, ogłosiła w poniedziałek termomodernizacyjną ofensywę związaną z walką ze smogiem. Zmieniona miałaby zostać przede wszystkim ustawa o termomodernizacji, projekt nowelizacji ma być gotowy już w marcu. Wsparcie mieliby móc uzyskać mieszkańcy domów jednorodzinnych, których nie stać na wymianę pieców i ocieplenie budynków. Do ustawy ma też zostać wprowadzona definicja osoby ubogiej energetycznie. Minister mówiła też o premii termomodernizacyjnej na wzór znanej sprzed paru lat - budowlanej i remontowej. Termomodernizacja bowiem to w opinii resortu najskuteczniejszy sposób walki z zanieczyszczeniami powietrza. W tym roku ma też ruszyć zapowiedziane jeszcze pod koniec 2017 r. przez premiera Mateusza Morawieckiego wsparcie w wysokości 180 mln zł na fundusz termomodernizacji - pilotażowy program ocieplenia domów dla tych, których na to nie stać. Jak poinformowała minister Emilewicz, pilotaż obejmie dwa województwa: małopolskie i śląskie, a w nich miasta znajdujące się na liście najbardziej zagrożonych smogiem w Europie. "Tam mamy najgorszą jakość powietrza i tam też najwięcej ludzi mieszka w domach indywidualnych. W Małopolsce to 564 tys., a na Śląsku 547 tys. Szacunkowo możemy powiedzieć, że 15 proc. stanowią osoby, które nie są w stanie bez wsparcia państwa rozwiązać tego problemu" - wyjaśniała minister.

Pytanie, co z tych propozycji zostanie zrealizowane. Przed ponad rokiem bowiem, w styczniu 2017 r., rząd ogłosił 14-punktowy program "Czyste powietrze". Znalazło się tam wiele zapowiedzi walki ze smogiem, jednak do dziś udało się tak naprawdę zrealizować jeden punkt. Chodzi o rozporządzenie dotyczące kotłów. Dopuszcza ono wprowadzanie do obrotu oraz do użytkowania jedynie nowoczesnych kotłów piątej klasy. Choć prawo to obowiązuje od 1 października 2017 r., to niespełniające norm instalacje wyprodukowane przed tym terminem, a niewprowadzone do obrotu, będzie można legalnie sprzedawać jeszcze do 1 lipca 2018 r. Teoretycznie oznacza to wyeliminowanie ze sprzedaży najgorszych kotłów, tzw. kopciuchów, w których spala się dziś wszystko - od plastikowych butelek przez kartony, reklamówki, drewno po węgiel, nie zawsze dobrej jakości. Kopciuch bowiem połknie wszystko. Kocioł klasy piątej teoretycznie przyjmie wyłącznie węgiel najwyższej jakości (który jest droższy, spala się go - licząc w tonach - mniej, ale też po prostu brakuje go na rynku). Jednak w myśl zasady "Polak potrafi" niektórzy chwalą się w sieci, że zamiast droższego ekogroszku można stosować znacznie tańszy miał węglowy.

Uzupełnieniem rozporządzenia o kotłach miało być rozporządzenie o jakości paliw. Niestety terminy wprowadzenia go w życie są co chwilę odkładane przez rząd. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że może się nie pojawić nawet w pierwszej połowie tego roku, choć zapowiadane było na połowę roku ubiegłego.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii

@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.18300110a.101(c).jpg@RY2@

@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.18300110a.801.jpg@RY2@

Jadwiga Emilewicz minister przedsiębiorczości i technologii

Kompleksowa termomodernizacja domów to bardzo istotny element naszej strategii na rzecz poprawy jakości powietrza w Polsce. Skoro chcemy, aby ludzie wymieniali kotły na przyjazne środowisku, musimy sprawić, by energia cieplna nie uciekała z budynków na zewnątrz. Kiedy dopilnujemy, by budynki w Polsce były porządnie stermomodernizowane, ich mieszkańcy zobaczą, że to przekłada się na spadek kosztów ogrzewania, a w konsekwencji na jakość powietrze, którym oddychają.

Państwo musi solidarnie stanąć po stronie osób, których nie stać na samodzielne poniesienie kosztów termomodernizacji swoich domów. Dlatego w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii finalizujemy prace nad pakietem osłonowym dla nich. Już w najbliższym czasie przedstawimy projekt nowelizacji ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów. Pozwoli ona uruchomić jeszcze w tym roku 180 mln zł z Funduszu Termomodernizacji i Remontów na pilotaż programu termomodernizacji. Gospodarstwa domowe, które są w najtrudniejszej sytuacji, w ramach pakietu osłonowego będą mogły uzyskać dofinansowanie potrzebnych prac. Pierwsza faza pilotażu obejmie wybrane gminy z listy 33 zlokalizowanych w Polsce miejscowości o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu w Europie. Wszystkie decyzje dotyczące termomodernizacji powinny zapadać po dokonaniu rzetelnego audytu energetycznego, czy kontroli tego, czy dany budynek w ogóle wymaga docieplenia, a jeśli tak, to jak powinno ono wyglądać. Na tym polu konieczna jest współpraca m.in. z gminnymi ośrodkami pomocy społecznej. Tylko dzięki ścisłej współpracy na linii rząd - samorząd możemy skutecznie walczyć z zanieczyszczeniem powietrza.

@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.18300110a.803(c).jpg@RY2@

Jak zmniejszyć koszty ogrzewania

Razem czy osobno

- Kotły klasy piątej faktycznie są znacznie mniej emisyjne, jednak jest kilka "ale". Po pierwsze, są one znacznie droższe od standardowych, co już samo w sobie nie zachęca do wymiany, jeśli użytkownicy mają pokrywać całość lub nawet część kwoty zakupu. Po drugie, dla każdego paliwa z węglem o konkretnych parametrach przeprowadza się testy emisyjności, które później trafiają do dokumentacji techniczno-ruchowej. I aby kocioł klasy piątej faktycznie wydzielał mniej spalin, potrzebne jest do niego odpowiednie paliwo, które nie dość że jest średnio o kilkadziesiąt złotych droższe, to na rynku jest go bardzo niewiele, więc wzrost popytu na to wysokokaloryczne paliwo jeszcze bardziej podbije ceny - mówi Dawid Salamądry, ekspert energetyczny Parlamentarnego Zespołu Górnictwa i Energii. Jego zdaniem rozwiązaniem nie jest również odejście w stronę gazu. Wprawdzie jest to mniej emisyjny wariant, ale już dzisiaj jest on około dwukrotnie droższy od używania węgla. Ekspert podaje przykład Chin. - Tam w ubiegłym roku surowo zakazano ogrzewania domu węglem - z karą więzienia włącznie - a ceny gazu błyskawicznie skoczyły o średnio 70 proc. Dodatkowo w wielu miejscach zwyczajnie zabrakło tego paliwa, więc kiedy temperatury spadły poniżej zera, tysiące domów pozostało bez jakiegokolwiek ogrzewania - przypomina Salamądry. I dodaje, że choćby dlatego większe szanse widzi w zakrojonej na szeroką skalę akcji termomodernizacji budynków, która w perspektywie kilku lub kilkunastu lat w połączeniu z dobrze przygotowanymi taryfami antysmogowymi i zwiększaniem efektywności energetycznej, np. poprzez energooszczędne oświetlenie LED i systemy zarządzania energią, ostatecznie pomoże rozwiązać problem zanieczyszczonego powietrza w mniejszych miejscowościach. - Jeśli chodzi o większe miasta, odpowiedzią jest oczywiście rozbudowa sieci ciepłowniczej - dodaje ekspert.

- Nie można mówić, że albo termomodernizacja, albo wymiana źródła ciepła jest lepszym rozwiązaniem. To powinno być kompleksowe rozwiązanie: piec, komin, termomodernizacja - uważa z kolei Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. - Wtedy jednak jest to kosztowna inwestycja. Jeśli ktoś decyduje się na jedno z tych rozwiązań, to podejście powinno być bardzo indywidualne i zależeć m.in. od stanu i wieku domu, bo na tej podstawie można oszacować możliwe straty ciepła. Niemniej jednak bez programu wsparcia nawet sama wymiana kotłów nie będzie możliwa. Znacząca część gospodarstw domowych opalana jest węglem, bo to najtańsze paliwo. A z badań, jakie prowadziliśmy, i tak wyszło, że wiele rodzin jest poważnie dotkniętych ubóstwem energetycznym, a część z nich wydaje na energię nawet 25 proc. swoich przychodów. Jeśli dopuszczony obecnie przepisami kocioł klasy piątej kosztuje 9 czy 10 tys. zł, a dotacja wyniesie jedną trzecią czy połowę, to tych ludzi nadal nie będzie na to stać. Do tego dochodzi jeszcze korzystanie z paliwa lepszej jakości. Jeśli jednak proces wymiany będzie stopniowy, w przypadku tego węgla nie spodziewałbym się gwałtownych wzrostów cen - dodaje Horbacz.

Odwrotnie rozkłada akcenty dr Ludomir Duda, audytor energetyczny. W miniony wtorek podczas spotkania zorganizowanego przez Parlamentarny Zespół Górnictwa i Energii wyjaśniał, że nie ma sensu wymieniać pieców na te klasy piątej przed dokonaniem kompleksowej (tzw. głębokiej) termomodernizacji budynków jednorodzinnych. - Taka modernizacja tylko w niewielkim stopniu podnosi sprawność systemu grzewczego, poprawiając jedynie sprawność wytwarzania ciepła i pozostawiając na katastrofalnie niskim poziomie sprawność dystrybucji, wykorzystania i regulacji systemu grzewczego - wyjaśniał Ludomir Duda. - Przy czym warto zauważyć, że kotły na paliwo stałe nawet przy wysokiej sprawności nominalnej mają niewielką - bo nieprzekraczającą 50 proc. - sprawność średnio-sezonową. Próba ograniczania emisji pyłów i związków organicznych poprzez wymianę kotłów nie przyniesie radykalnie lepszych efektów niż prawidłowa eksploatacja już istniejących. Do tego podniesie koszty paliwa. Musi to prowadzić do pogłębienia ubóstwa energetycznego i ogromnego marnotrawstwa środków, wymienione piece ze względu na przewymiarowanie są bowiem całkowicie nieprzydatne do ogrzewania domów po termomodernizacji - konkluduje Duda.

Ubóstwo energetyczne, czyli palący problem

Filip Kuśmierski z Habitat for Humanity Poland, organizacji pozarządowej stawiającej sobie za cel poprawę warunków mieszkaniowych w Polsce, przypomina, że nie ma jednej definicji ubóstwa energetycznego. Można przyjąć, że dotyka ono te gospodarstwa domowe, gdzie rachunki za energię przekraczają 10 proc. przychodów lub gdzie mieszkańcy skarżą się na zimno. W przypadku domów jednorodzinnych w Polsce (a jest ich ok. 5 mln) nawet 70 proc. jest nieocieplonych lub ocieplonych bardzo słabo, co potęguje ubóstwo energetyczne, ale również problem smogu. - Tymczasem w przypadku, gdy mówimy o wymianie pieców, mamy do czynienia raczej z programami, które są kierowane do klasy średniej lub wyższej. Uboższych ludzi po prostu na to nie stać, bo przecież potem ten piec trzeba jeszcze opalać droższym paliwem. A na to wsparcia już nie ma, więc tak naprawdę obecne uchwały antysmogowe często wpędzają ludzi w jeszcze większe ubóstwo energetyczne - uważa Kuśmierski. - Dlatego gminy powinny stworzyć skuteczny system dopłat bezpośrednich dla najuboższych. Dopłaty do wymiany źródeł ciepła powinny być mniejsze dla tych, których na to stać. Ale działania powinny być prowadzone całościowo, bo jeśli mamy dziurawe okna i dach, a wymienimy piec, to faktycznie zmniejszymy emisję pyłów, ale teoretycznie, bo z powodu zimna będziemy potrzebować więcej opału. A jeśli zdecydujemy się na termomodernizację, to efekt wymiany pieca będzie podwójny. Nie dość, że zmniejszymy emisję, to także obniżymy rachunki za energię. To skuteczny sposób na walkę z ubóstwem energetycznym. Oczywiście całościowa termomodernizacja domu jest droga i często kosztuje dziesiątki tysięcy złotych, ale bardzo szybko zwraca się np. wymiana okien - uważa ekspert Habitat. I dodaje, że nie trzeba od razu robić wszystkiego, można działać etapami, rozkładając koszty w czasie. - Do tego przydałyby się też szkolenia dla wspólnot czy spółdzielni, żeby np. lepiej mogły kalkulować czynsze w celu pozyskania środków na termomodernizację - mówi Kuśmierski.

- Od lat brakuje wsparcia dla masowej termomodernizacji budynków jednorodzinnych, która jest szczególnie potrzebna w przypadku najuboższych gospodarstw domowych. Bez wsparcia finansowego oraz merytorycznego nie będą one w stanie przejść do czystych form ogrzewania. Bardzo dobrze, że obecnie dostrzeżono ten problem. Kluczowa będzie jednak skala finansowania - uważa z kolei Aleksander Śniegocki, kierownik projektu Energia i Klimat w think tanku WiseEuropa. Jego zdaniem odpowiednio przygotowany program powinien zapewnić wsparcie głębokiej renowacji nawet kilkudziesięciu procent budynków w Polsce w perspektywie 2030 r. - Musimy mieć świadomość, że mówimy nie o dziesiątkach czy setkach milionów złotych rocznie, a o kwotach rzędu miliardów złotych. Podatek od foliówek nie wystarczy. Możemy jednak sięgnąć po środki ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Według wyliczeń WiseEuropa zapewnią one wystarczające środki, by sfinansować tak wielki program modernizacji polskich budynków - ocenia Śniegocki.

Próba ograniczania emisji pyłów i związków organicznych poprzez wymianę kotłów nie przyniesie radykalnie lepszych efektów niż prawidłowa eksploatacja już istniejących. Do tego podniesie koszty paliwa

audytor energetyczny

Podobnie rozwiązanie problemu widzi dr Andrzej Kassenberg z Instytutu na Rzecz Ekorozwoju, ale jest bardziej sceptyczny: - Próbowaliśmy rozmawiać o tym jeszcze z rządem PO. Nie było zgody ministra finansów. Teraz może być podobnie, bo chodzi o miliardy złotych, które trafiają do budżetu państwa.

Taryfa na pomoc

Aby walka ze smogiem na paragrafy przyniosła realną poprawę jakości powietrza, krajowym i regionalnym przepisom regulującym wreszcie, czym i w czym można czy nie można palić w piecach, muszą towarzyszyć konkretne instrumenty wsparcia. Instrumenty przemyślane i efektywne, a nie propagandowe i trochę na niby. Bez zmniejszenia energochłonności polskich domów setki tysięcy rodzin może i wymienią piece, ale nie będzie już ich stać na ogrzanie domów droższym paliwem - lepszej jakości węglem, gazem, olejem czy prądem. To ostatnie rozwiązanie, czyli ogrzewanie elektryczne, mocno wspiera Ministerstwo Energii. Kontrolowane przez Skarb Państwa największe koncerny energetyczne - PGE, Enea, Tauron i Energa - wprowadziły już swoje taryfy antysmogowe, czyli G12as, które polegają na tym, że pobór prądu w godzinach 22-6 jest tańszy niż w dzień. Według wyliczeń resortu takie rozwiązanie przy używaniu ogrzewania elektrycznego pozwoliłoby na dogrzanie domu w nocy mniejszym kosztem. Jednak przeciwnicy tego projektu przekonują, że np. w starszych domach jednorodzinnych mija się to z celem, bo ogrzany w nocy dom nie utrzyma odpowiedniej temperatury do późnego wieczora, gdy prąd znowu będzie tańszy. Przede wszystkim dlatego, że domy są ocieplone źle lub wcale, a kalkulacje resortu zostały przygotowane dla znacznie nowszego budownictwa, czyli powstałego już w XXI w.

Eksperci od energetyki, w tym np. Polska Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła "PORT PC", wyliczyli, że w przypadku użycia pieca akumulacyjnego taryfa antysmogowa może się okazać nawet droższa od już istniejących rozwiązań, czyli taryf G12 (tańszy prąd przez cały tydzień w nocy, a w dzień droższy) czy G12w (od poniedziałku do piątku taryfa jak w G12, a w soboty, niedziele i - to już zależy od dostawcy - w święta oraz dni ustawowo wolne od pracy obowiązuje przez całą dobę tańsza stawka).

OPINIE EKSPERTÓW

Zabiegamy w UE o wspieranie antysmogowych działań

@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.18300110a.804.jpg@RY2@

prof. Jerzy Buzek europoseł, były premier, były szef Parlamentu Europejskiego

Nikt zimą nie powinien wybierać między ciepłym kaloryferem a jedzeniem czy lekami. Tymczasem aż 4,6 mln Polaków ma trudności z opłaceniem swojego codziennego zużycia energii - na oświetlenie, gotowanie, używanie lodówek czy pralek, ale przede wszystkim na ogrzanie wody i mieszkania. W rezultacie zamiast ogrzewać swoje domy gazem czy prądem, wybierają najtańszą opcję - indywidualne piecyki. Często przestarzałe i nieefektywne kopciuchy na najgorszej jakości węgiel, które trują nasze miasta na ogromną skalę. Dlatego nie da się wygrać ze smogiem bez pełnej likwidacji zjawiska ubóstwa energetycznego. [Jerzy Buzek 29 stycznia zainaugurował razem z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej ds. Unii Energetycznej Marošem Šefčovičem działalność Europejskiego Centrum Monitorowania Ubóstwa Energetycznego - red.]

Po pierwsze potrzebna jest modernizacja i rozwój wysokosprawnego ciepłownictwa, przede wszystkim produkującego ciepło w kogeneracji, czyli razem z prądem. Ważne, by do sieci ciepłowniczych podłączać jak najwięcej domów - odbije się to pozytywnie nie tylko na rachunkach Polaków za ogrzewanie, lecz także na jakości powietrza, którym wszyscy oddychamy. Pomoże to walczyć ze smogiem. Dlatego w Parlamencie Europejskim w trakcie prac nad rewizją systemu EU ETS (europejski system handlu uprawnieniami do emisji CO2) skutecznie zabiegaliśmy o odpowiednie środki na modernizację polskiego ciepłownictwa. Po drugie niezbędne są inwestycje w termoizolację budynków - ich ocieplenie czy wymiana okien na szczelniejsze pozwoli znacznie obniżać zużycie energii. I po trzecie, zwłaszcza na obszarach wiejskich, ważne jest rozwijanie energetyki obywatelskiej, pozwalającej ludziom na produkcję energii na własny użytek, np. z paneli słonecznych.

Nie możemy zapominać też o wsparciu dla całościowej przebudowy przemysłowej Śląska i Zagłębia. Nasze własne polskie fundusze są niewystarczające. Dlatego współdziałam przy tworzeniu w UE Platformy Wsparcia Regionów Górniczych w Transformacji, która będzie też szansą na pieniądze dla województwa śląskiego. Będzie okazja rozmawiać o tym już w maju po raz drugi na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, w którym udział potwierdziło kilku komisarzy, w tym komisarz ds. energii Miguel Arias Canete.

Bardzo ważna kolejność działań

@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.18300110a.805.jpg@RY2@

dr inż. Arkadiusz Węglarz doradca zarządu ds. gospodarki niskoemisyjnej w Krajowej Agencji Poszanowania Energii

Aby skutecznie walczyć ze smogiem, w pierwszej kolejności należy przeprowadzić kampanię informacyjną na temat prostych metod ograniczenia zjawiska niskiej emisji, takich jak np. niepalenie w kotłach lub piecach mokrym drewnem lub śmieciami. Ważne są też szkolenia na temat głębokiej termomodernizacji jako najskuteczniejszego sposobu rozwiązania problemu. W kampanię muszą być zaangażowane różne środowiska od przedsiębiorstw energetycznych przez nauczycieli po duchowieństwo. W kolejnym kroku należy stworzyć finansowe mechanizmy wsparcia głębokiej termomodernizacji, ze szczególnym naciskiem na wsparcie gospodarstw domowych zagrożonych ubóstwem energetycznym. Następnie należy przeprowadzić masowy (niestety długotrwały) proces kompleksowej termomodernizacji, a gdzie jest to możliwe ze względów technicznych i ekonomicznych - przeprowadzić termomodernizację głęboką. To w ramach termomodernizacji powinna nastąpić wymiana źródła ciepła na ekologiczne.

Francuska nauka

Wyzwanie w walce o rozwój termomodernizacji jest niemałe, ale jak podkreślali eksperci na II Ogólnopolskim Kongresie Energetyki Obywatelskiej, zorganizowanym w grudniu przez ruch Więcej Niż Energia pod patronatem DGP, rozwiązania są w zasięgu ręki, a bardziej od środków na realizację potrzebna jest wola polityczna.

Zdaniem uczestników kongresu powszechnych i komplementarnych instrumentów wsparcia potrzebujemy przynajmniej dwóch. Jednego - zachęcającego niezdecydowanych, ale średniozamożnych oraz drugiego - silnie dotacyjnego - umożliwiającego termomodernizację tym, których dotychczas na to nie stać. Państwo nie może przepisami antysmogowymi karać ludzi ubogich za to, że są ubodzy - podkreślali organizatorzy. Jako wzorcowy przykład był podawany francuski program rządowy "Mieszkać Lepiej" (działa od 7 lat), który dofinansowuje rocznie 75-100 tys. termomodernizacji domów osób niezamożnych. Finansowany jest z europejskiego systemu handlu emisjami (EU ETS, który właśnie został uchwalony przez Parlament Europejski na okres 2021-2030), a którego Polska jest jednym z największych beneficjentów. To jedno ze źródeł wskazywanych przez ekspertów do wykorzystania do poprawy efektywności energetycznej domów w Polsce.

W 2014 r. opublikowany został specjalistyczny raport "Strategia modernizacji budynków - mapa drogowa 2050". Wynika z niego, że inwestując w termomodernizację, Polska w perspektywie ponad 30 lat mogłaby zaoszczędzić nawet 700 mld zł. Jednak działania te trzeba podjąć jak najszybciej.

Samorządy już pracują

W sukurs rządowi w walce ze smogiem idą kolejne samorządy przyjmujące uchwały, które m.in. wprowadzają zakaz sprzedaży i używania węgli najgorszej jakości, a więc tzw. mułów węglowych i flotokoncentratów zwanych popularnie flotami. Bardzo trudno jest jednak tak naprawdę sprawdzać, czym kto pali. O ile bowiem w Niemczech takie uprawnienia mają kominiarze przy okazji corocznych kontroli, o tyle w Polsce na razie z problemem radzić muszą sobie strażnicy miejscy. A ich jest stosunkowo mało. Choć i tu można mówić o pewnym postępie. Pierwsze miasta zaprzęgają już do kontroli jakości wydostających się z komina spalin drony (pisaliśmy o tym: "Dron pomoże wystawić mandat za smog" - tygodnik Samorząd i Administracja z 7 lutego 2018 r., DGP nr 27).

Tyle tylko, że na razie nikogo do wymiany pieca zmusić nie można. Samorządy zachęcają do tego rozmaitymi systemami dotacji, bardzo różnymi w różnych częściach Polski. Ale tajemnicą poliszynela jest, że wielkie zainteresowanie maleje, gdy mieszkańcy się dowiadują, że muszą przedstawić dowód utylizacji starego pieca. Bo oznacza to, że nie będą mogli np. przy dużych mrozach rozpalić starego pieca na tańsze paliwo. Na drogie paliwo do nowego stać bowiem tylko nielicznych.

Zdaniem ekspertów wymiana pieców nie jest wcale rozwiązaniem doskonałym. Niektórzy uważają, że to wręcz brnięcie w ślepą uliczkę, działanie, które powinno być ostatnim, a nie pierwszym krokiem walki ze smogiem Uważają, że pierwszym krokiem powinna być termomodernizacja, ale mocno wspierana przez administrację zarówno państwową, jak i samorządową. Tyle, że programu dotacji dla osób indywidualnych po prostu nie ma. Oczywiście mogą one również korzystać z działającego od lat funduszu termomodernizacyjnego BGK, ale skomplikowana procedura zdecydowanie odstrasza. A wysokość dopłat do zaciąganego na te cele kredytu nie kusi nawet tych właścicieli domków, którzy zdolność kredytową mają. Tymczasem przygotowany kilka lat temu przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej program dofinansowania ocieplania dla właścicieli domów jednorodzinnych RYŚ po zmianie rządu został wycofany. A zakładał on m.in., że im głębsza termomodernizacja, tym wyższa dotacja. I choć niemal wszyscy o potrzebie wsparcia termomodernizacji wiedzą, to na razie brakuje kompleksowego rozwiązania.

W miastach duży potencjał tkwi jeszcze w rozwoju ciepłownictwa. Dziś ok. 60 proc. gospodarstw domowych jest przyłączonych do sieci ciepła systemowego. Według różnych szacunków jest tu jeszcze potencjał kilku, a nawet kilkunastoprocentowego wzrostu. Trzeba też przyznać, że na tego rodzaju przedsięwzięcia można znaleźć wsparcie zarówno w NFOŚiGW, jak i w funduszach unijnych.

- W podejmowanych przez metropolię działaniach zwracamy uwagę na problem, jakim jest niska emisja. Dlatego chcemy, aby wdrażane przez nas rozwiązania wspierały dążenia do ograniczenia tego typu niekorzystnych zjawisk. W ciągu zaledwie kilku miesięcy udało się nam podpisać porozumienie w sprawie bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską dla kierowców w dni smogowe. To porozumienie bez precedensu, bo swoim zasięgiem obejmuje całą metropolię, czyli 41 miast i gmin - mówi nam Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. - Co więcej, wspólne zasady w tej sprawie stosuje trzech organizatorów transportu publicznego (autobusowego, tramwajowego i trolejbusowego) oraz Koleje Śląskie. Chcemy również unowocześnić flotę autobusową, wymieniając ją na niskoemisyjne pojazdy, a w tym może nam pomóc porozumienie, które podpisaliśmy z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. W jego ramach możemy kupić nawet 300 elektrycznych autobusów - dodaje Karolczak.

Choć nie ma planu, to coś się dzieje

Kompleksowego programu termomodernizacji budynków mieszkalnych wciąż nie ma. Nie znaczy to jednak, że w tej kwestii nic się nie robi

- My jako Habitat for Humanity Poland braliśmy udział w termomodernizacji jednej z kamienic przy ul. Kawęczyńskiej w Warszawie - mówi Filip Kuśmierski. Tamtejsza wspólnota mieszkaniowa liczyła ok. 30 mieszkań, ale tylko osiem miało status własnościowych. Budynek chciał się przyłączyć do sieci ciepłowniczej, likwidując tym samym stare, indywidualne piece, które nie dość, że były nieefektywne, to groziły zaprószeniem ognia i tragedią, a ludzie często palili w nich śmieciami. Kwota inwestycji była jednak ogromna, chodziło o 350 tys. zł. Nawet podniesiony do maksimum czynsz nie pozwolił na uzbieranie takich środków. - Habitat udzielił wspólnocie nieoprocentowanej pożyczki, a dostawca ciepła Veolia zgodził się na płatność ratalną, podobnie jak wykonawca węzła i przyłączeń. Innego rodzaju przykład naszej działalności mamy na ul. Karczewskiej, także w Warszawie, gdzie w budynku są tylko mieszkania komunalne i socjalne, a kamienica jest w naprawdę bardzo złym stanie i jest zupełnie nieefektywna energetycznie. Udało nam się jednak już ocieplić tam jedną ze ścian, poprawiając komfort cieplny mieszkańców. A takich budynków w Polsce są przecież setki tysięcy - zauważa Kuśmierski.

WAŻNE

Świadomość Polaków w zakresie rozwiązań proekologicznych jest niewielka. Świadczy o tym podejmowanie prac termomodernizacyjnych, które powinny być wykonane dopiero przy spełnieniu określonych warunków - jednym z nich jest wymiana źródła ciepła - bez wykonania wcześniej innych niezbędnych prac gwarantujących efektywność inwestycji w nowe źródło ciepła.

Największym programem wsparcia jest Fundusz Termomodernizacji i Remontów Banku Gospodarstwa Krajowego, który przyznaje pomoc w formie premii. Ta z kolei ma ułatwić spłatę kredytu zaciągniętego na poczet termomodernizacji. W latach 1999-2016 fundusz pomógł w przeprowadzeniu ok. 30 tys. tego typu remontów. Zdaniem specjalistów to rozwiązanie dobre dla dużych podmiotów, bo zwykłego Kowalskiego przy tej procedurze przeraża biurokracja.

A co zrobiły samorządy? Kilka z nich (m.in. województwa małopolskie, śląskie, mazowieckie i łódzkie) podjęło uchwały samorządowe zakazujące sprzedaży węgla najgorszej jakości, czyli mułów i flotokoncentratów. Prowadzą także programy dopłat do wymiany pieców najgorszej jakości na lepsze albo np. gazowe. Tak jest m.in. w Tychach, które niedawno zwiększyły z 60 do 80 proc. dotacje na wymianę kotłów węglowych na gazowe, podłączenie do sieci ciepłowniczej czy instalację pomp ciepła. W tym mieście od początku tego roku działa także program wsparcia termomodernizacji budynków mieszkalnych. Na docieplenie ścian można dostać do 12 tys. zł, dachu - do ponad 7 tys. zł, a przy wymianie okien można liczyć na maksymalnie 9 tys. zł.

Z kolei katowicki Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał umowy z Bankiem Ochrony Środowiska i Krakowskim Bankiem Spółdzielczym, co pozwoli na udzielanie preferencyjnych pożyczek zarówno dla wspólnot mieszkaniowych, jak i klientów indywidualnych na termomodernizację, wymianę źródła ciepła lub przyłączenie do sieci ciepłowniczej.

Miasto Katowice zdecydowało się w tym sezonie grzewczym podnieść dopłaty do węgla dla najbiedniejszych z 450 do 900 zł (dotyczy to 8000 rodzin). Można je jednak stracić, gdy kontrola straży miejskiej wykaże, że w piecu spalane są śmieci albo zakazane paliwo.

Efektywnie czy tylko efektownie

Duży nacisk na procesy termomodernizacji kładzie najnowszy Krajowy Plan Działań dotyczący efektywności energetycznej. Rada Ministrów przyjęła go 23 stycznia

Promować mają je także samorządy. Pytanie jednak, czy uda się osiągnąć realne sukcesy, czy zapisy zostaną tylko pobożnym życzeniem. To już czwarty taki dokument, który przyjęliśmy w kraju w ciągu ostatniej dekady.

Jakie cele wyznaczano w kolejnych latach

Pierwszy plan działań dotyczący efektywności energetycznej z 2007 r. pokazywał wyliczenie krajowego celu w zakresie oszczędnego gospodarowania energią na 2016 r. Cel ten wyznaczał uzyskanie do 2016 r. oszczędności energii finalnej w ilości nie mniejszej niż 9 proc. średniego krajowego zużycia tej energii w ciągu roku. Drugi plan z 2011 r. przedstawiał informacje o postępie w realizacji krajowego celu w zakresie oszczędnego gospodarowania energią.

Trzeci plan, przyjęty w 2014 r., a pierwszy sporządzony na podstawie dyrektywy 2012/27/UE, określał m.in. działania w zakresie efektywności energetycznej budynków w instytucjach publicznych, w przemyśle oraz w małych i średnich przedsiębiorstwach, w transporcie oraz w zakresie efektywności wytwarzania i dostaw energii. W dokumencie tym określono również krajowe cele w zakresie efektywności energetycznej na 2020 r., czyli jej poprawę o 20 proc.

Dotychczas udawało się nam wywiązywać ze wskaźników założonych w poszczególnych planach. Korzystne zmiany dotyczyły przede wszystkim sektora przemysłowego, a w ostatnich latach także transportowego. Powstał również poradnik dotyczący poprawy efektywności energetycznej budynków (2016 r.). Zdaniem resortu energii w zakresie systematycznego zwiększania efektywności energetycznej w Unii Europejskiej do poziomu 20 proc. w perspektywie do 2020 r. Polska jest na dobrej drodze do zrealizowania z nadwyżką swojego krajowego celu. Nasze średnioroczne tempo poprawy energochłonności w latach 2006-2015 przekroczyło 3 proc.

Co w takim razie zakłada czwarty już Krajowy Plan Działań dotyczący efektywności energetycznej (KPDEE) oprócz kontynuacji działań opisanych w poprzednich dokumentach? Przede wszystkim politykę ukierunkowaną na wzrost efektywności energetycznej i obniżenie energochłonności przy minimalnym wykorzystaniu finansowania budżetowego. Cele realizowane mają być według zasady najmniejszych kosztów, czyli m.in. dzięki wykorzystaniu w maksymalnym stopniu istniejących mechanizmów i infrastruktury organizacyjnej. W dokumencie sporo miejsca poświęcono termomodernizacji na przykładzie już wykonanych remontów w budynkach użyteczności publicznej, ale pochylono się także nad termomodernizacją domów jednorodzinnych. A raczej jej brakiem. Chodzi konkretnie o przypomnienie dokumentu z badaniami PBS na zlecenie NFOŚiGW, z którego wynika, że temat termomodernizacji jest Polakom średnio znany. W KPDEE czytamy, że w świetle tych informacji przyszłe programy pomocowe w zakresie poprawy charakterystyki energetycznej budynków zakładać będą większą promocję i edukację. "Z uwagi na fakt, że Polacy nie szukają samodzielnie informacji o programach wspomagających termomodernizację domów i mniejsza ich część planuje w przyszłości prace termomodernizacyjne, instytucja pomocowa musi podjąć aktywne działania promocyjne i edukacyjne" - czytamy w dokumencie. A jako wsparcie promocji tej idei wskazywane są w KPDEE władze samorządowe. Świadomość Polaków w zakresie rozwiązań proekologicznych jest niewielka. Świadczy o tym podejmowanie prac termomodernizacyjnych, które powinny być wykonane dopiero przy spełnieniu określonych warunków - jednym z nich jest wymiana źródła ciepła - bez wykonania wcześniej innych niezbędnych prac gwarantujących efektywność inwestycji w nowe źródło ciepła.

Pytanie tylko, czy uda się wreszcie skonstruować program odpowiadający tym potrzebom i pozwalający na ich sfinansowanie. Przynoszący do tego wymierne efekty. W ubiegłym roku ustawa o efektywności energetycznej zobowiązała przedsiębiorców do przeprowadzenia audytów energetycznych mających ocenić, ile energii dla się w ich firmach zaoszczędzić. Musiało je zrobić ok. 6000 przedsiębiorstw, które zatrudniają średniorocznie nie mniej niż 250 pracowników lub osiągnęły roczny obrót netto przekraczający równowartość w złotych 50 mln euro, a suma aktywów bilansów przekroczyła równowartość 43 mln euro. Urząd Regulacji Energetyki dostał 3506 zawiadomień od przedsiębiorstw (nie muszą składać audytów w URE, ale tylko informację, że przeprowadzono stosowne badanie). Na tej podstawie wyliczył, że mogłyby zaoszczędzić 973373,597 toe/rok, co jest odpowiednikiem 11 320 335 MWh (dla porównania średnio rocznie gospodarstwo domowe zużywa 2,5-3 MWh), co przy dzisiejszych średnich cenach energii elektrycznej daje 1,87 mld zł. Sęk w tym, że obowiązkiem firm było przeprowadzenie audytów, ale nie mają już obowiązku wniosków z nich wynikających wprowadzić w życie - to ich dobra wola.

KPDEE został opracowany na podstawie art. 4 ustawy z 20 maja 2016 r. o efektywności energetycznej (Dz.U. poz. 831) wdrażającej unijne regulacje w tym zakresie.

SONDA. Parlamentarzyści i samorządowcy o walce ze smogiem

, senator PiS

By walczyć ze smogiem, potrzebne są kompleksowe działania, a więc i termomodernizacja, która zmniejsza energochłonność, i wymiana źródeł ciepła. W moim Rybniku jakość powietrza się poprawia dzięki wymianie pieców na te najlepszej klasy. Nie wszystkich bowiem stać na opalanie gazem czy olejem albo podłączenie do sieci ciepła systemowego, bo jest to droższe. Skoro mogą być dopłaty do paliwa dla najuboższych, to powinny być programy dofinansowania termomodernizacji, które będą koordynowane przez samorządy.

, poseł PO

Zwiększenie efektywności energetycznej (w tym termomodernizacji budynków), wymiana źródeł ciepła na ekologiczne (w tym wymiana pieców, podłączenie do sieci ciepłowniczych) to ważne, ale niewystarczające elementy w walce ze smogiem. Platforma Obywatelska przygotowała projekt ustawy, który ma zawierać mapę drogową dla poprawy jakości powietrza według standardów zdrowotnych UE i WHO. Chcemy podnieść do rangi ustawowej wytyczne zawarte w Krajowym Programie Ochrony Powietrza jako zadania obowiązkowe państwa i zapewnić jego finansowanie, na poziomie 0,5 proc. PKB rocznie. Musimy pamiętać, że skuteczność wielu rozwiązań zależy nie tylko od jednorazowego wsparcia finansowego dla inwestycji. Pozostają jeszcze bieżące koszty droższego, ekologicznego ogrzewania. Dlatego proponujemy pomoc finansową dla gospodarstw domowych: zarówno wsparcie o charakterze socjalnym (dla najuboższych), jak i ulgi podatkowe mające na celu wyrównanie ewentualnych wyższych kosztów ogrzewania niskoemisyjnego.

, poseł, koło Wolni i Solidarni, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Górnictwa i Energii

Wymiana pieca nawet na najlepszy bez termomodernizacji daje mniejszą emisję spalin i większą wydajność, ale nadal trzeba dużo grzać w nieocieplonym domu. Termomodernizacja to podstawowy warunek, by zmniejszyć rachunki za energię. Dlatego moim zdaniem najpierw termomodernizacja, potem wymiana źródła ciepła. Głęboka termomodernizacja jest niewiele droższa od tej powierzchownej w tym sensie, że jej efekty są o wiele lepsze. To inwestycja o wysokiej stopie zwrotu, do 7 lat. Potrzebne jest więc wsparcie takich działań dla osób indywidualnych, bo skoro nie stać ich dziś na opał czy wymianę kotła, to tym bardziej nie stać ich na ocieplenie domu.

, marszałek województwa śląskiego

W naszym województwie największy problem stanowi niska emisja, którą powodują przede wszystkim gospodarstwa domowe. Dlatego w zapisach uchwały znalazły się obligatoryjne wymiany pozaklasowych instalacji, w których spalane jest paliwo stałe. Zdaję sobie sprawę, że wielu mieszkańców dotyka ubóstwo energetyczne i potrzebują wsparcia. Dlatego opracowywane są rozwiązania, by takiego wsparcia udzielić. Niezbędna będzie współpraca z miejskimi ośrodkami pomocy społecznej w poszczególnych miastach, które mają najlepsze informacje o stanie ubóstwa w danej miejscowości.

Ważne jest też wykorzystanie szans, jakie dają fundusze UE. Na szeroko pojęte działania ograniczenia niskiej emisji w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego 2014-2020 zaplanowano prawie 800 mln euro. RPO WSL wspiera projekty z obszaru efektywności energetycznej, w tym dotyczące wytwarzania energii z odnawialnych źródeł (OZE) wraz z podłączeniem do sieci przesyłowej. Istotnym zakresem wsparcia są objęte również inwestycje w poprawę efektywności energetycznej, zarówno w przedsiębiorstwach, jak i w sektorze publicznym i mieszkaniowym (budynki wielorodzinne) poprzez głęboką, kompleksową modernizację energetyczną. Na dofinansowanie mogą liczyć także projekty dotyczące budowy i modernizacji instalacji do produkcji energii w wysokosprawnej kogeneracji.

Sama termomodernizacja, rozumiana jako ocieplenie budynku bez wymiany źródła ciepła, nie jest sposobem na zredukowanie emisji zanieczyszczeń. Dopiero kompleksowe działanie, czyli i ocieplenie, i wymiana kotła, przyniesie oczekiwane efekty. Obecnie prowadzone są prace nad instrumentami wsparcia w tym zakresie. Województwa śląskie i małopolskie zostały też objęte inicjatywą Komisji Europejskiej na rzecz regionów rozwijających się - Catching-up Regions. W ramach tej inicjatywy eksperci Banku Światowego pracują nad komponentem efektywności energetycznej odnoszącym się do budynków jednorodzinnych i jakości powietrza w obu województwach. Prace skupiają się nad diagnozą obecnie stosowanych narzędzi oraz oszacowaniem kosztów przeprowadzenia wymiany źródeł ciepła Na Śląsku i w Małopolsce, opracowaniem koncepcji krajowego programu wsparcia dla modernizacji budynków jednorodzinnych i wymiany kotłów, ze szczególnym uwzględnieniem obszarów dotkniętych problemem zanieczyszczenia powietrza, opracowaniem analiz i propozycji koncepcji mechanizmów redukcji ubóstwa energetycznego oraz analiz i propozycji dotyczących koncepcji preferencyjnych kredytów na modernizację energetyczną domów jednorodzinnych.

, rzeczniczka Urzędu m.st. Warszawy

Termomodernizacja i wymiana pieców to dwa rozwiązania, które powinny iść w parze. Mówiąc o termomodernizacji budynków, powinniśmy myśleć o znaczącej poprawie efektywności energetycznej - nawet o 50-70 proc. Podstawą podjęcia prac powinien być audyt energetyczny, który określi, jakiego rodzaju działania są niezbędne, by osiągnąć najkorzystniejszy efekt. Wymiana pieca powinna być zwieńczeniem całego procesu termomodernizacji. Równolegle do termomodernizacji warto rozważyć zmianę sposobu ogrzewania na bardziej przyjazny środowisku - podłączenie do sieci ciepłowniczej, gazu lub instalację OZE. Wyboru instalacji powinniśmy dokonać, znając zapotrzebowanie, po przeprowadzeniu termomodernizacji.

Warszawiacy mogą otrzymać dopłaty od 7 do 20 tys. zł na modernizację kotłowni związaną z likwidacją pieca opalanego paliwem stałym. Udzielane wsparcie nie może przekroczyć 75 proc. rzeczywistych kosztów realizacji inwestycji - nie ma dodatkowych kryteriów. Władze Warszawy dążą do całkowitego zaprzestania używania kotłów opalanych paliwami stałymi, zarówno w budynkach znajdujących się w zasobach miasta, jak i budynkach należących do wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni czy indywidualnych gospodarstw domowych.

Dzięki temu w 2017 r. ze stolicy zniknęło 351 nieekologicznych źródeł. W tym samym okresie podłączyliśmy ponad tysiąc mieszkań z zasobu m.st. Warszawy do miejskiej sieci ciepłowniczej. Podobna liczba podłączeń jest planowana na ten rok.

Obecnie trwa druga edycja naboru wniosków o dofinansowanie modernizacji kotłowni połączonej z likwidacją kotłów lub pieców węglowych. Inwestycje mają zostać przeprowadzone jeszcze w 2018 r. Wnioski zbierane są do 31 marca 2018 r. Uruchomiony został także pilotażowy projekt osłonowy "Zielone Wsparcie". Dofinansowanie uzależnione będzie od wzrostu rachunków za ogrzewanie, a także dochodu na mieszkańca gospodarstwa domowego. Szacujemy, że z pomocy w ciągu 13 miesięcy skorzysta ok. 1250 osób.

, rzeczniczka Urzędu Miasta Katowice

Przewidujemy termomodernizację 43 obiektów użyteczności publicznej w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ok. 100 mln zł). Niektóre z zaplanowanych zadań inwestycyjnych już się rozpoczęły. Stawiamy też na podłączenia do sieci ciepłowniczej. Pilotaż za 3,5 mln zł z wykorzystaniem środków UE dotyczy wybranych budynków wielorodzinnych na terenie dzielnicy Ligota.

Planujemy przeprowadzić zmianę sposobu ogrzewania w lokalach mieszkalnych znajdujących się w zasobach miasta Katowice. Jesteśmy właścicielami 2,7 tys. lokali mieszkalnych w 539 budynkach ogrzewanych węglem. W większości niemożliwe jest ich przyłączenie do sieci i nie wystarczy wyłącznie wymiana źródeł, konieczne jest poddanie tych budynków termomodernizacji, a tam gdzie jest to nieopłacalne - ich wyburzenie. Na termomodernizację miasto może potrzebować nawet 1 mld zł, uwzględniając koszty wyburzenia.

, naczelnik wydziału komunikacji społecznej i promocji miasta Urzędu Miasta Ruda Śląska

Termomodernizacja nie jest alternatywą do wymiany pieca, są to dwa różne rozwiązania mogące iść w parze. Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej dofinansowuje zmianę ogrzewania z węglowego nieekologicznego na proekologiczne. Z tej możliwości mogą skorzystać osoby fizyczne i wspólnoty mieszkaniowe. Dopłata do zakupu nowego pieca wynosi do 70 proc. jego wartości, ale nie więcej niż 2,5 tys. zł. Zainteresowanie dofinansowaniem jest duże: w 2016 r. otrzymało je 77 podmiotów, w 2017 r. 167 podmiotów, a do 1 lutego tego roku zostało już złożonych 25 wniosków.

, kierownik biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa

Program termomodernizacji, który realizujemy w Krakowie, jest dopełnieniem do programu wymiany pieców na ogrzewanie proekologiczne. Kraków jest liderem w zakresie wymiany pieców na tle innych polskich miast. Tylko w 2017 r. wymieniliśmy 6071 palenisk, na co przeznaczone zostało blisko 86 mln zł. To kilkakrotnie więcej niż w pozostałych dużych miastach w Polsce. W tym roku, uzupełniając program wymiany pieców, przeznaczyliśmy 1 mln zł na termomodernizację, a w przyszłych latach dofinansowanie tego przedsięwzięcia będzie coraz większe.

Współpraca Zofia Jóźwiak

@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.18300110a.102(c).jpg@RY2@

Karolina Baca-Pogorzelska

karolina.baca@infor.pl

@BacaPogorzelska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.