Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Warszawa z Berlinem blokują zieloną rewolucję

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wydanie 1/4 budżetu UE na walkę ze zmianami klimatu związałoby nam ręce – uważa rząd. Ale eksperci upatrują w tym szans dla gospodarki

Osiem krajów UE proponuje, by 25 proc. pieniędzy ze wspólnotowego budżetu przeznaczyć na walkę ze skutkami globalnego ocieplenia. Oznaczałoby to nakierowanie unijnych inwestycji na realizowanie celów klimatycznych już w kolejnej siedmiolatce po 2020 r.

Polska też musiałaby przeznaczać co czwarte euro otrzymane z Brukseli na zielone projekty. Co na to rząd? Więcej pieniędzy na klimat to mniej na inne polityki. Władze w Warszawie uważają, że postawienie tak dużego nacisku na politykę klimatyczną nie odpowiada naszym potrzebom inwestycyjnym. Jak słyszymy od osoby znającej kulisy negocjacji budżetowych, zielona rewolucja jest jednym z priorytetów niektórych krajów starej Europy, bo na tym etapie rozwoju mogą one sobie na nią pozwolić. – U nas też jest taka potrzeba, ale mamy też wiele innych, ważniejszych. Wciąż doganiamy kraje zachodnie – uważa nasz rozmówca. Co więcej, zawężenie priorytetów inwestycyjnych na poziomie europejskim związałoby beneficjentom ręce, bo już nie rząd i władze regionalne decydowałyby o naszych potrzebach, lecz Bruksela.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.