Rachunki za prąd wzrosną o ponad 10 procent
Dokładne podwyżki poznamy po zatwierdzeniu nowych taryf firm energetycznych przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, ale z jego zapowiedzi wynika, że jeśli chodzi o taryfy sprzedawców, to nie należy się spodziewać podwyżki dużo wyższej od inflacji. Potwierdza to nasze informacje z 12 listopada, że w przyszłym roku najistotniejszym czynnikiem odpowiadającym za wzrost ceny dla odbiorców indywidualnych będzie opłata mocowa, która ma pokryć koszty funkcjonowania rynku mocy w Polsce. To cena za uniknięcie ryzyka blackoutu, którą mają ponosić wszyscy odbiorcy, także firmy.
Stawki opłaty mocowej w poniedziałek ogłosił Urząd Regulacji Energetyki. Dla gospodarstw domowych zużywających rocznie pomiędzy 1200 kWh a 2800 kWh energii elektrycznej miesięczna opłata wyniesie 7,47 zł, a średnio zużywają one ok. 2000 kWh. Jeśli zużywają rocznie ponad 2800 kWh, stawka ta wyniesie 10,46 zł.
W przyszłym roku na rachunku za prąd pojawi się też opłata OZE, która w ostatnich trzech latach była zerowa, a w 2021 r. ma wynieść 2,20 zł za 1 MWh. Na osłodę rząd zeruje opłatę kogeneracyjną, która w 2020 r. wyniosła 1,39 zł/MWh, co stanowiło roczne obciążenie dla przeciętnego gospodarstwa domowego na poziomie ok. 3,48 zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.