Duży i mały atom ustabilizują system
Przejście przez polską gospodarkę na zieloną stronę mocy nie będzie możliwe bez źródeł energii, które dostarczą prąd, gdy z powodu warunków pogodowych nie zrobią tego OZE. Gaz ma pełnić tę rolę przejściowo, ale jeszcze jedno stabilne, bezemisyjne źródło ma potencjał, by zapewnić stabilne bilansowanie systemu - to atom
Energetyka atomowa w najbliższych dekadach ma się stać podstawą polskiej energetyki - może nie ze względu na zainstalowane moce, ale na stabilizującą rolę dla całego systemu. To siłownie jądrowe będą - jak by powiedzieli energetycy - pracowały w podstawie - zmniejszając lub zwiększając produkcję energii, w zależności od tego, z jaką intensywnością będzie pracował sektor OZE (mówiąc wprost, czy będzie wiał wiatr, czy świeciło słońce).
Polityka Energetyczna Polski 2040 przewiduje, że w 2033 r. uruchomiony zostanie pierwszy blok elektrowni jądrowej o mocy ok. 1-1,6 GW. Kolejne bloki będą wdrażane co 2-3 lata, a cały program jądrowy zakłada budowę sześciu bloków o łącznej mocy od 6 GW do 9 GW, z czego cztery o łącznej mocy przynajmniej 3,9 GW mają zostać uruchomione przed 2040 r . Jak zauważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego przekładać się to będzie na ok. 16 proc. produkcji energii elektrycznej netto w 2040 r. Tyle wystarczy, by ustabilizować system.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.