Zrzutka na atom wcale nie taka łatwa i oczywista
Rząd ma nadzieję na udział amerykańskich instytucji finansowych w budowie elektrowni atomowej, ale wygląda na to, że banki zza oceanu nie palą się do wydawania pieniędzy na instalacje nawet na swoim podwórku. W ostatnich trzech dekadach w USA ruszyła budowa tylko dwóch reaktorów. Nie widać też na razie wielu chętnych na polskim rynku.
PGE od jakiegoś czasu podkreśla, że byłby to dla niej zbyt duży ciężar, choć może się zdarzyć, że nie uniknie udziału w inwestycji. Jak mówił wicepremier Jacek Sasin, nie można wykluczyć zaangażowania spółek energetycznych. Budowa elektrowni potrwa dekadę i pochłonie co najmniej kilkanaście miliardów dolarów, przy czym wiele projektów odnotowuje opóźnienia i przekroczenia budżetu. Bez rządowych gwarancji o chętnych na zrzutkę może być trudno, jednak na tym etapie nie wiadomo jeszcze, czy takie gwarancje w ramach polsko-amerykańskich rozmów o budowie atomu zostaną udzielone. ©℗ A13
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.