Badania pokazują, że Polacy chcą być prosumentami
Andrzej Guła: Nowy model rozliczeń uderzy głównie w uboższe gospodarstwa domowe, które ze względu na brak dostatecznych funduszy odkładały decyzję o inwestycji w przydomową fotowoltaikę na przyszłość
fot. Aneta Siemieniuk/Materiały prasowe
Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego, Instytut Ekonomii Środowiska
Wiceminister klimatu Ireneusz Zyska na naszych łamach zapowiedział zastąpienie modelu opustowego - sprzedażowym od przyszłego roku, być może już od stycznia. Jak ocenia pan te plany?
Forsowane przez rząd zmiany doprowadzą do wyhamowania rozwoju przydomowej fotowoltaiki, a ta w ostatnim czasie przeżywa prawdziwy boom. Najnowsze dane pokazują, że w Polce jest już 700 tys. prosumentów, czyli ok. 12 proc. domów jednorodzinnych. Proponowany przez rząd system rozliczeń nie będzie już tak korzystny, jak obecny system opustów. Będzie on również mniej przewidywalny, nie dając gwarancji korzystnych warunków zakupu i sprzedaży energii elektrycznej w dłuższej perspektywie, a te mają kluczowe znaczenie dla przeciętnego Kowalskiego. Nowy model rozliczeń uderzy głównie w uboższe gospodarstwa domowe, które ze względu na brak dostatecznych funduszy odkładały decyzję o inwestycji w przydomową fotowoltaikę na przyszłość. Takie postępowanie rządu jest zupełnie niezrozumiałe w kontekście rosnących cen energii elektrycznej. Rozwój fotowoltaiki powinien stać się częścią długofalowej polityki rządu, żeby zapewnić Polakom dostęp do taniego źródła energii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.