Firmy naftowe na kroplówce
Donald Trump planuje wpompować gotówkę w przemysł wydobywczy
Brytyjski think tank Influ enceMap przyjrzał się zmianom w lobbingu korporacyjnym, które zaszły, odkąd nastała pandemia. Wedle ustaleń analityków najaktywniejszą branżą na całym świecie jest przemysł wydobywania ropy i gazu. Jego reprezentanci próbują wpływać na rządy w wielu obszarach: wycofywania się z proekologicznych regulacji, w tym dotyczących skażenia środowiska bezpośrednio wpływającego na zdrowie ludzi, ograniczania prawa do protestów przeciwników energii pochodzącej z paliw kopalnych oraz bezpośredniego wsparcia finansowego firm z tego sektora. W Stanach Zjednoczonych branża naftowa próbuje skorzystać z tego ostatniego na wiele sposobów. Zarząd Rezerwy Federalnej uprościł ponad miesiąc temu zasady kredytowania małych i średnich przedsiębiorstw, z czego masowo korzystają mniejsze firmy z branży.
Reporterka brytyjskiego „Guardiana” Emily Holden napisała, że tą drogą do nafciarzy trafiły pożyczki warte najmniej 50 mln dol. Kwota niby drobniutka, ale gdyby nie lobbingowa presja sektora, dostałoby ją tysiące mikrofirm, które najbardziej dotknął kryzys. Przemysł petrochemiczny i producenci plastiku, pochodne branży nafciarskiej, też wykorzystują obecną sytuację do zmasowanej działalności lobbingowej. Skutkiem tego są oficjalne zalecenia rządu federalnego, żeby korzystać z jednorazowych toreb plastikowych, a pieczywo i warzywa w sklepach powinny być owijane folią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.