Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys naftowy niczym druga pandemia

21 kwietnia 2020

Poniedziałkowe załamanie cen to prawdopodobnie dopiero początek problemów na rynku ropy

10 lat po największej współczesnej katastrofie ekologicznej związanej z ropą naftową – eksplozji na platformie wiertniczej Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej – cena surowca na amerykańskim rynku osiągnęła historyczne dno, a mówiąc ściśle właściwie dno przebiła. W związku z załamaniem popytu na czarne złoto i przepełnieniem magazynów po raz pierwszy w historii to producenci ropy zmuszeni będą płacić swoim klientom za przyjęcie towaru – w poniedziałek ceny majowych kontraktów spadły w ciągu zaledwie kilku godzin z 18 do blisko -40 dolarów za baryłkę. Wczoraj wartość majowych kontraktów na ropę West Texas Intermediate wzrosła, ale w momencie zamknięcia wydania DGP była nadal na poziomie ponad 7 USD poniżej zera za baryłkę.

To właśnie w maju prognozowany jest największy kryzys w zakresie przechowywania ropy. Wyraźnie lepiej – na poziomie ponad 20 USD na plusie w przypadku ropy Brent i kilkunastu dolarów dla amerykańskiej WTI – kształtują się na razie ceny kontraktów na czerwiec. Jednak na dłuższą metę na rynku spodziewany jest dalszy trend spadkowy, a przynajmniej niestabilność.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.