Nie trzeba się obawiać fuzji Orlenu i Lotosu
Połączenie dwóch polskich spółek paliwowych oznacza znaczące zmiany na krajowym rynku, ale również konsekwencje międzynarodowe. Dyskutowali o nich uczestnicy debaty „Współpraca energetyczna w ramach Trójmorza” zorganizowanej przez Warsaw Enterprise Institute
Paweł Czerwiński, doradca Prezydenta RP, Biuro Polityki Międzynarodowej
Jacek Ciborski, ekspert Departamentu Fuzji i Przejęć, PKN ORLEN
Znaczenie tej transakcji podkreślił Paweł Czerwiński, doradca Prezydenta RP, mówiąc m.in. o zakupach surowców i prowadzeniu negocjacji z zewnętrznymi dostawcami. – Taki podmiot będzie miał do odegrania bardzo ważną rolę także w dziedzinie transformacji energetycznej, co wpłynie na wizerunek, a co za tym idzie – na międzynarodową, polityczną pozycję naszego kraju – stwierdził.
Jakub Pawłowski powiedział, że w przypadku tak dużych transakcji i strategicznych aktywów w grę nie wchodzą wyłącznie kwestie biznesowe. Andrzej Krajewski podkreślił, że koncerny paliwowe zawsze mają powiązania polityczne. I to niezależnie od tego, czy mówimy o tych należących do państwa, czy też podmiotach prywatnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.