Tej fuzji nie trzeba się obawiać
Połączenie PKN ORLEN i Lotosu spowoduje znaczące zmiany na rynku. O skutkach dla biznesu petrochemicznego i polityki międzynarodowej dyskutowali uczestnicy debaty „Współpraca energetyczna w ramach Trójmorza” zorganizowanej przez Warsaw Enterprise Institute. Moderatorem był Tomasz Wróblewski, prezes WEI
Tomasz Wróblewski, prezes WEI
Tomasz Wróblewski: Czy wybór nabywców aktywów Lotosu pozostałych po fuzji z Orlenem może posłużyć do realizacji celów polityki międzynarodowej?
Paweł Czerwiński, doradca Prezydenta RP, Biuro Polityki Międzynarodowej
Paweł Czerwiński: Trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Na temat strategicznego partnera nie wypowiedział się jeszcze resort aktywów państwowych. Tym bardziej więc Kancelaria Prezydenta nie powinna publicznie odnosić się do wyboru nabywcy. Nawet jednak nie wskazując żadnego konkretnego kontrahenta mogę potwierdzić, że decyzja niewątpliwie będzie miała wymiar polityczny. Nie tylko w skali naszego najbliższego sąsiedztwa, ale i całego Trójmorza. Podkreślę zwłaszcza fundamentalne znaczenie tej transakcji dla przyszłych zakupów surowców i prowadzenia negocjacji z zewnętrznymi dostawcami, co samo w sobie już stanowi kwestię polityczną. Taki podmiot będzie miał do odegrania bardzo ważną rolę także w dziedzinie transformacji energetycznej, szczególnie istotnej dla Polski. Przyspieszenie dekarbonizacji wpłynie na wizerunek, a co za tym idzie – na międzynarodową pozycję naszego kraju. A to jak najbardziej jest elementem polityki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.