Orlen przejmie bezgotówkowo
Płocka spółka nie wyda nawet złotówki na kupno Lotosu i PGNiG. Udziałowcy mają za to zwiększyć udział w zyskach połączonej grupy. Konsumenci niekoniecznie skorzystają na fuzji
Resort aktywów państwowych i Orlen opisały wczoraj, jak ma wyglądać przejęcie Lotosu i PGNiG przez płocki koncern. Transakcja ma być bezgotówkowa, tak jak chciał Orlen. Zamiast otrzymać gotówkę akcjonariusze przejmowanych przedsiębiorstw obejmą akcje w podwyższonym kapitale zakładowym Orlenu. Na razie nie wiadomo, jaki będzie parytet wymiany akcji. Mają nad tym pracować międzynarodowi doradcy. Wicepremier Jacek Sasin zapewnił, że Skarb Państwa będzie miał 50-proc. udział w nowym podmiocie (teraz ma 27 proc. w Orlenie), a tym samym większy udział w jego zyskach. Ma też kształtować politykę nowego koncernu.
– Gdybyśmy wybrali model gotówkowy zastosowany chociażby przy przejęciu Energi, zysk dla budżetu państwa byłby natychmiastowy, ale nie uniknęlibyśmy niebezpieczeństw związanych z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa. Ale zysk dla budżetu będzie, bo nowy podmiot będzie dysponował kapitałem i ogromnymi możliwościami rozwojowymi i inwestycyjnymi, a tym samym w krótkim czasie zacznie zarabiać duże pieniądze dla udziałowców, w tym dla Skarbu Państwa – mówił Sasin. Samemu Orlenowi bezgotówkowa formuła transakcji ma umożliwić inwestycje w morską energetykę wiatrową, magazynowanie energii czy technologie wodorowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.