Rząd stawia na spółdzielnie energetyczne i biometan
Zdaniem ekspertów to jedna z recept na trapiący nas kryzys energetyczny
- Są już kierunkowe uzgodnienia legislacyjne Ministerstwa Rolnictwa oraz Ministerstwa Klimatu ws. projektów ustaw dotyczących spółdzielni energetycznych, które mają im nadać nową dynamikę, oraz biogazowni - informuje nas wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski. Jak dodaje, można oczekiwać, że projekty ustaw w tych sprawach zostaną zgłoszone jeszcze w grudniu, a w I kw. 2023 r. mogą być przyjęte przez Sejm. Przy czym w sprawie spółdzielni projekt jest już gotowy, a pakiet biogazowy może pójść osobną ścieżką lub dołączyć do procedowanej obecnie w rządzie tzw. dużej noweli o OZE (UC99).
Spółdzielnie energetyczne
Spółdzielnia energetyczna, jak tłumaczy Ireneusz Perkowski, założyciel pierwszej takiej w Polsce, to podmiot prawa handlowego działający na podstawie prawa spółdzielczego. Musi też spełniać warunki określone w ustawie o OZE. Może zatem liczyć od trzech do tysiąca członków, założyć ją można wyłącznie na terenach gmin wiejskich i lub wiejsko-miejskich i może objąć nie więcej niż trzy tego typu gminy sąsiadujące ze sobą na terenie jednego operatora. Musi również opierać się wyłącznie na OZE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.