Ciepło z dopłatą jeszcze bez rozstrzygnięć
Możliwe, że zamiast jednego dodatku dla osób ogrzewających mieszkania energią elektryczną będą dwa. Niższy – 1000 zł mieliby dostać ci, którzy nie przekraczają rocznie 5 tys. kWh. Natomiast dla tych, których zużycie jest wyższe i mają np. piece akumulacyjne, dodatek byłby o kilkaset złotych wyższy. Trwają wyliczenia, o ile może to być więcej, i taka dyskusja toczy się w rządzie, ale nie ma pewności, że taki wariant zostanie wdrożony. Problemem może być to, co ma być rokiem referencyjnym i punktem odniesienia do oceny zużycia energii, zwłaszcza gdyby okazało się, że ktoś dopiero elektryczną instalację zamontował. Dlatego ostatecznie może się okazać, że dodatek dla wszystkich będzie taki sam.
Ogrzewanie energią elektryczną do niedawna było raczej wyjątkiem. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego zawartych w raporcie z badania „Zużycie energii w gospodarstwach domowych 2018” (nowszego nie ma) jedynie w niespełna 3 proc. gospodarstw domowych były piece lub grzejniki elektryczne zainstalowane na stałe. Natomiast w 24 proc. energia elektryczna służy do ogrzewania wody, ale zgodnie z zasadami dotyczącymi wypłacania dodatków na opał takie osoby nie mogłyby liczyć na dopłatę, bo przysługuje ona na główne źródło ciepła.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.