Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Po pierwsze interwencja, po drugie reforma

Według Ursuli von der Leyen obecna struktura rynku energii została ukształtowana dla „innych okoliczności”
Według Ursuli von der Leyen obecna struktura rynku energii została ukształtowana dla „innych okoliczności”
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Rosnące ceny energii przyspieszają prace w UE dotyczące gruntownych zmian rynku. Kolejne stolice apelują o działania i proponują m.in. reformę systemu ETS

Skrót artykułu

Od początku wojny w Ukrainie państwa członkowskie apelowały o debatę na temat cen energii. Choć cała 27 oraz Bruksela odmieniały przez wszystkie przypadki słowo solidarność, która miała być kluczem do podzielenia kosztów wojny na cały kontynent, na przeszkodzie stała różnorodność miksów energetycznych i zależność od rosyjskich węglowodorów. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przyznała w poniedziałek, że obecna struktura rynku energii została ukształtowana dla innych okoliczności i zapowiedziała jego głęboką reformę, u której podstaw ma być zapobieżenie dalszemu drastycznemu wzrostowi cen.

Jeden z unijnych dyplomatów z rozmowie z DGP przyznał, że presja ze strony państw członkowskich na KE jest dziś bardzo duża z uwagi na koszty, które biorą na siebie kraje decydujące się na indywidualne interwencje na rynku energii. Przykładem Grecja, gdzie instrumenty mające złagodzić skutki kryzysu dla obywateli pochłaniają dziś 4 proc. PKB. - Każde z państw wprowadza własne środki - bezpośrednie dopłaty i dodatki dla obywateli albo limity cenowe, ale jest duża potrzeba, żeby takie działania ustrukturyzować i uporządkować w ramach całej UE - mówi nam dyplomata.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.