Uspokojenie na rynku paliw zawieszone do odwołania
T ylko pierwsze dwa dni konfliktu na Bliskim Wschodzie pochłonęły około tysiąca ofiar. Straszliwe sceny przemocy, pierwszy raz od lat dotykającej terenów uznanych międzynarodowo jako izraelskie, to dopiero początek. Jeśli zapowiedziana przez Benjamina Netanjahu „potężna zemsta” Izraela przyjmie kształt lądowej inwazji – a na taki scenariusz może wskazywać zainicjowana już ewakuacja terenów przygranicznych – zginą tysiące (stosunkowo niewielka pod względem skali operacja izraelskich wojsk w Gazie z 201 4 r . zabrała życie ponad 2 tys. osób, z czego większość stanowili palestyńscy cywile), a setki tysięcy stracą dach nad głową.
Nieporównanie mniej drastyczne, ale odczuwalne konsekwencje takiego scenariusza mogą dotknąć też nas w Polsce. Spodziewane zakończenie „przedwyborczej promocji” na stacjach i powrót cen paliw na trajektorię wyznaczaną przez regionalne i światowe rynki może nabrać nowego wymiaru. Obowiązkowe zapasy, które – jak nieoficjalnie słyszeliśmy – uruchomiono, aby podtrzymać politykę cenową Orlenu, mogą się jeszcze przydać w całkiem innych okolicznościach. W ostatnich dniach mieliśmy zaledwie korektę fali wzrostowej, która we wrześniu doprowadziła ceny na najwyższe poziomy od ponad roku. Nowa odsłona wojny sprawi, że ceny ropy naftowej wystrzelą ponad pułap 100 dol. za baryłkę. A jeśli doprowadzi do trwałej destabilizacji Bliskiego Wschodu, rozwieje marzenia o rychłym pożegnaniu z drożyzną.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.