Wodór ma zastępować gaz ziemny
Berlin szuka nowej drogi do transformacji i spełnienia ambitnych celów klimatycznych
Kryzysowy model działania niemieckiej energetyki, oparty z jednej strony na ograniczaniu zużycia i zwiększonym udziale OZE w wytwarzaniu prądu, a z drugiej na zastępowaniu drogiego gazu węglem i olejami opałowymi, nie daje szans na osiągnięcie założonych przez rząd ambitnych celów klimatycznych na najbliższe lata. To wniosek, który wyłania się z danych zaprezentowanych przez think tank Agora Energiewende. Aby w kolejnych latach szybciej niwelować swoje emisje, Niemcy muszą odpowiedzieć sobie na pytania o przyszłość gazu, węgla i atomu.
Już pod koniec roku ośrodek badawczy AG Energiebilanzen wskazywał, że obniżone o niemal 5 proc. zużycie energii będzie najniższe od czasu zjednoczenia Niemiec. Równocześnie, jak wynika ze wstępnych wyliczeń, o niemal 4 proc. zwiększył się udział źródeł odnawialnych w produkcji prądu, sięgając, według różnych danych, 45-46 proc. niemieckiego miksu, do czego przyczyniły się m.in. warunki pogodowe sprzyjające wzmożonej pracy wiatraków i fotowoltaiki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.