Czarne chmury nad niemiecką transformacją
Ambitne cele naszych sąsiadów na 2030 r. – w tym wygaszenie energetyki węglowej – mogą być zagrożone. Wyzwaniem jest m.in. sfinansowanie i szybka budowa mocy bilansujących OZE
Niemcom brakuje ok. 60 mld euro na sfinansowanie nowych mocy wytwórczych potrzebnych do wypełnienia rządowych celów na 2030 r. Budowy nowych elektrowni nie da się sfinansować z przychodów osiąganych przez spółki energetyczne. To kluczowe wnioski z niedawnej analizy Instytutu Ekonomii Energetyki Uniwersytetu w Kolonii (EWI).
Szczególnym wyzwaniem jest wsparcie dla jednostek, które w miarę potrzeby mają zastępować zależne od pogody źródła wiatrowe i słoneczne. W marcu minie rok, odkąd kierujący resortem klimatu i gospodarki wicekanclerz Robert Habeck zapowiedział stworzenie systemu aukcyjnego, który umożliwi budowę mocy wytwórczych zdolnych do zastąpienia wygaszanych węglówek. Do kolejnego już odsunięcia w czasie tej inicjatywy przyczynił się Trybunał Konstytucyjny z Karlsruhe, który uznał w listopadzie kluczowy instrument finansowania transformacji – wart właśnie 60 mld euro Fundusz Klimatu i Transformacji – za próbę nielegalnego ominięcia zapisanego w ustawie zasadniczej limitu zadłużenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.