Polskie baterie potrzebują odsieczy z Berlina
Niemiecki przemysł chce, by rząd Olafa Scholza mocniej zaangażował się w walkę z niekorzystnymi także dla Polski regulacjami dla sektora bateryjnego. Zaproponowany sposób obliczania śladu węglowego może zagrozić pozycji obu naszych krajów w wyścigu o strategiczne inwestycje
„Wzywamy pana do jak najszybszego wstawienia się na najwyższym szczeblu Komisji Europejskiej za interesami niemieckiego przemysłu oraz w imię światowej ochrony klimatu” – głosi list pięciu organizacji przemysłowych do Roberta Habecka, zastępcy kanclerza i ministra klimatu i gospodarki Niemiec, do którego dotarł dziennik „Die Welt”. „Niemiecki przemysł nie będzie w stanie dłużej efektywnie redukować emisji ze swojej działalności na całym świecie, jeśli najskuteczniejsze narzędzia dekarbonizacji przestaną być uznawane” – podkreślono.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.