Wspólny rynek pod ostrzałem
Zasady gry rządzące rynkiem energii mogą się okazać drugim oprócz wolności przepływu ludzi najsłabszym ogniwem integracji Europy
Nowe połączenia umożliwiające zwiększenie eksportu prądu i negatywny wpływ Unii Europejskiej sprawiły, że norweski rynek energii stał się dysfunkcjonalny, a ceny prądu – wysokie i niestabilne. Tak przynajmniej uważa Partia Centrum, która w zeszłym tygodniu zerwała koalicję z Partią Pracy. Do końca kadencji socjaldemokraci premiera Jonasa Gahra Størego będą rządzili samodzielnie bez większości. A ceny energii już stają się głównym tematem kampanii przed wrześniowymi wyborami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.