W cieśninie Ormuz znów niespokojnie. Czy taka będzie nowa normalność rynków energii?
W czwartek przez strategiczny dla światowego rynku energii przesmyk przeprawiły się tylko pojedyncze tankowce. Eksperci sygnalizują, że eksport ropy i gazu z Zatoki Perskiej nie musi wrócić do stanu sprzed irańskiej blokady.
Ponowne, niemal całkowite zatrzymanie eksportu paliw z Zatoki Perskiej stwierdziła w czwartek po południu agencja Kpler, która prowadzi monitoring satelitarny mórz. Według niej od rana z cieśniny Ormuz wypłynęły tylko dwa tankowce, z czego jeden to objęta sankcjami USA irańska jednostka Berg 1. I choć ostatecznie do końca dnia serwisom monitorującym sytuację udało się potwierdzić jeszcze dwadzieścia przepraw różnych statków, tylko nieliczne spośród zarejestrowanych jednostek opuszczających Zatokę były tankowcami (różne serwisy branżowe naliczyły w czwartek od trzech do siedmiu takich przypadków), a ogólny ruch w przesmyku należał do najniższych od czasu zawarcia w czerwcu wstępnego amerykańsko-irańskiego porozumienia pokojowego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.