Wojsko przeprasza się z wiatrakami
W ostatnich miesiącach projekty lądowej energetyki wiatrowej były często blokowane przez wojsko. Teraz ma się to zmienić, a minister obrony narodowej wskazuje na rolę rozproszonej energetyki w obronności państwa.
- Rozwój farm wiatrowych na lądzie jest potrzebny i nasz rząd będzie go z całej mocy wspierał – zadeklarował Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej, podczas konferencji Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) w Świnoujściu w poniedziałek (8 czerwca 2026 r.). Podkreślał, że powinniśmy budować taki potencjał energetyczny, dzięki któremu „nie będziemy ulegać żadnym międzynarodowym szantażom” ani „zabiegać o dostawy gazu, ropy i innych surowców”. Zapowiedział też decyzję, która „wprowadza większą przejrzystość przepisów, ogranicza uznaniowość i zwiększa przewidywalność procesu inwestycyjnego”. - Decyzja ta umożliwi rozwój farm wiatrowych na lądzie przy zachowaniu wymogów bezpieczeństwa państwa i potrzeb Sił Zbrojnych RP – podkreślił Kosiniak-Kamysz. Szczegóły zostały przedstawione we wtorek (9 czerwca). Chodzi o umożliwienie lokalizowania farm wiatrowych w niektórych lokalizacjach, które w ostatnich miesiącach były niedostępne dla inwestorów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.