Wciąż drogo na rynku ropy naftowej. Azja zaciska pasa. Moskwa zarabia
Przedłużająca się blokada cieśniny Ormuz grozi nieodwracalnymi stratami w produkcji, nie tylko w sektorze energetycznym. Wyższe ceny ropy naftowej podwoiły w marcu wpływy z podatków związane z produkcją surowca, które trafiają do budżetu Rosji.
W poniedziałek, w trakcie europejskiej części sesji notowania ropy naftowej gatunku Brent utrzymywały się powyżej 100 dol. za baryłkę. To poziom o ponad 40 proc. wyższy niż przed atakiem Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran sprzed dwóch tygodni. Surowiec jest najdroższy od sierpnia 2022 r.
Cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana
Do obaw o podaż ropy na światowych rynkach, związanych z zamknięciem dla ruchu kluczowego szlaku łączącego region produkujący najwięcej ropy z resztą świata, w weekend doszły kolejne. Stany Zjednoczone przeprowadziły naloty na wyspę Charg, centrum eksportu irańskiej ropy naftowej. Od początku konfliktu Iran jest jedynym państwem regionu, które jest w stanie wysyłać surowiec na globalne rynki. W pierwszym tygodniu marca na tankowce trafiało średnio 2,1 mln baryłek dziennie wobec eksportu na poziomie 2 mln baryłek dziennie w lutym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.