Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawie 200 mld zł za rynek mocy. Jak nie wpaść w pułapkę „mocy za wszelką cenę”?

A,Coal-fired,Power,Plant,With,A,Smoking,Chimney,And,A
Początkowo wsparcie z rynku mocy otrzymywały przede wszystkim jednostki węglowe, a potem - gazowe.
wczoraj, 18:23

Koszt rynku mocy do 2046 r. wyniesie prawie 200 mld zł w cenach bieżących. Forum Energii w najnowszej analizie podkreśla, że nie należy go przewymiarować. Potrzebne może być za tym uwzględnienie zachęt dla elastyczności.

„Po niemal dekadzie funkcjonowania mechanizmu rynku mocy nadal nie jest jasne, jaka jest jego długoterminowa strategia” – wskazuje Forum Energii w analizie „Moce za wszelką cenę? Co osiągnęła Polska przez 10 lat pracy nad rynkiem mocy”. Autorzy dostrzegają potrzebę jednoznacznego wskazania celu rynku mocy - tak, aby uporządkować system i uniknąć jego przewymiarowania.

Rynek mocy polega na wynagradzaniu instalacji za gotowość do produkcji prądu – a nie za rzeczywistą generację. To ma pomóc w zapewnieniu stabilności systemu i utrzymaniu m.in. jednostek konwencjonalnych, które są potrzebne przez coraz mniejszą część roku. Mechanizm stanowił też impuls inwestycyjny dla powstania nowych jednostek gazowych i magazynów energii elektrycznej czy zainteresowania mechanizmami redukcji zapotrzebowania (DSR). Wsparcie jest uznawane za pomoc publiczną, a jest przyznawane na podstawie aukcji, w ramach których wygrywają najtańsze oferty zapewnienia mocy. Autorzy wskazują, że choć mechanizm pomógł w zasypaniu luki mocowej, to konieczne są analizy, dzięki którym koszty systemu nie będą zbyt wysokie – tak, aby uniknąć strategii „mocy za wszelką cenę”.

Źródło: edgp.gazetaprawna.pl/Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.