Gazowe fatum
Budowa terminalu służącego do regazyfikacji importowanego drogą morską skroplonego gazu ziemnego od blisko dwóch dekad boryka się z problemami. Trudno by wyliczyć wszystkie przeciwności i popełnione błędy w projekcie jego realizacji. Wskazać wystarczy choćby trudności z wyborem odpowiedniej lokalizacji dla gazoportu, zmiany wykonawców prac koncepcyjnych i projektowych, opóźnienia w realizacji projektu technicznego, ciągłe zmiany terminów ukończenia inwestycji. To tylko część problemów, jakie napotyka ten strategiczny z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa energetycznego projekt. Teraz spółka odpowiedzialna za budowę terminalu może mieć problemy z finansowaniem tego przedsięwzięcia i zdobyciem kolejnych (po umowie z PGNiG-Qatargas) kontraktów na dostawy LNG. Ale to nie koniec. Eksperci wskazują bowiem na deficyt wykonawców instalacji regazyfikacyjnych; brakuje też wykwalifikowanych załóg terminali. To też może zaważyć na terminie realizacji inwestycji. Przesądni mogliby powiedzieć, że nad gazoportem ciąży fatum.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.