Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Kopalnie Jastrzębskiej spółki chcą ograniczyć wydobycie węgla

12 maja 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zmniejszenie popytu na energię i wyroby stalowe daje się we znaki górnictwu węgla kamiennego. Spada wydobycie, sprzedaż krajowa i eksportowa, a rosną zapasy. Po I kwartale branża zanotowała tylko 46,6 mln zł zysku netto, czyli zarobiła około 25 proc. tego co przed rokiem.

W najtrudniejszej sytuacji jest Jastrzębska Spółka Węglowa. Spadek popytu na węgiel koksowy, który jest podstawowym produktem spółki, jest o wiele większy niż na energetyczny.

JSW może wkrótce podjąć decyzję o ograniczeniu czasu wydobycia węgla tylko do czterech dni w tygodniu.

– Rozważamy taką możliwość, ostateczna decyzja może zostać podjęta jeszcze w tym tygodniu. Do końca roku przyniosłoby to ok. 300 mln zł oszczędności i pozwoliłoby zbilansować sprzedaż z produkcją – mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik JSW.

W I kwartale wydobycie węgla energetycznego utrzymywało się na poziomie sprzed roku, a sprzedaż spadła o około 12 proc. Natomiast wydobycie węgla koksowego było aż o około 37 proc. mniejsze niż przed rokiem, a sprzedaż o około 46 proc. W samej JSW sprzedaż węgla w I kwartale spadła o 25 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, a przychody o 31 proc.

Gdyby decyzja o ograniczeniu czasu wydobycia w JSW została podjęta, to dotyczyłaby na pewno maja i czerwca, z możliwością przedłużenia lub skrócenia tego okresu. Przed stratami na koniec roku to jednak spółki nie uratuje. Po I kwartale firma, która w ubiegłym roku zarobiła blisko 700 mln zł netto, miała prawie 79 mln zł straty. Kompania Węglowa, największa firma górnicza w Polsce, skończyła I kwartał zyskiem 10,3 mln zł netto, ale już szykuje się do przyjęcia planu antykryzysowego, bo ze względu na spadek popytu na prąd elektrownie sygnalizują, że chcą zmniejszyć odbiór węgla o 15–20 proc.

– Spodziewamy się przyjęcia planu antykryzysowego w maju. Ogólnie w stosunku do planu przewiduje on zmniejszenie wydobycia o 2,6 mln ton i zmniejszenie sprzedaży o 6,6 mln ton. Zwolnień pracowników nie będzie – mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.

Firma przewiduje, że w porównaniu z końcem 2008 roku do końca tego roku zatrudnienie spadnie o około 1360 osób i wyniesie około 63,5 tysiąca. Kryzys docierający do górnictwa odbije się zapewne na dostawcach branży, bo tnąc koszty, kopalnie ograniczają zamówienia zewnętrzne.

– Niektóre inwestycje zawieszamy lub przesuwamy w czasie, renegocjujemy umowy z dostawcami i rezygnujemy z usług firm zewnętrznych. Nikt nie potrzebuje wydobywanego węgla, więc nasi pracownicy mogą zastępować te firmy przy robotach dołowych – mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer.

6970ce97-b47c-4b1b-9316-b7347df8d66a-38902404.jpg

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.