Dziennik Gazeta Prawana logo

Orwell w elektrowni

28 czerwca 2018

Na liberalizacji rynku energii elektrycznej jak na razie najgorzej wychodzą odbiorcy. Ceny prądu, czy zatwierdzane, czy też niezatwierdzane przez regulatora, rosną, a nie ma realnej alternatywy, czyli możliwości takiej zmiany sprzedawcy, żeby na tym posunięciu zaoszczędzić. To, że RWE podnosi od stycznia ceny energii, to jej prawo, ale jeśli okaże się, że będzie to jedyna podwyżka w styczniu, będzie to dziwna sytuacja. A wszystko stąd, że choć teoretycznie rynek energii elektrycznej dla gospodarstw domowych jest nadal regulowany, to w praktyce ta regulacja nie obejmuje wszystkich, bo RWE i Vattenfall nie muszą prosić regulatora o zatwierdzanie cen. To niesłychanie demoralizująca sytuacja, bo w rezultacie odbiorcy RWE i Vattenfalla płacą drożej niż inni, zwykle o tym nie wiedząc. Tego całego zamieszania nie sposób uzasadnić inaczej niż błędami regulacyjnymi czy sprytem spółek. Państwo niszczeje, gdy są równi i równiejsi.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.