Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Tylko 13 spółek na liście

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Rząd systematycznie aktualizuje listę firm o istotnym znaczeniu dla porządku i bezpieczeństwa publicznego. Są to spółki najważniejsze z punktu widzenia funkcjonowania państwa.

Na najnowszej liście takich przedsiębiorstw, zatwierdzonej rozporządzeniem Rady Ministrów z 30 września 2008 r., znalazło się 13 spółek: firmy paliwowe, energetyczne, infrastrukturalne oraz transportowe i telekomunikacyjne. Dla takich spółek jak Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, Tauron Polska Energia, PKN Orlen PKP czy PSE Operator oznacza to, że Skarb Państwa zachowa nad nimi kontrolę właścicielską pomimo, jak w przypadku PKN Orlen czy PGNiG, częściowej ich prywatyzacji i obecności na warszawskiej giełdzie.

Dlaczego państwo chce zachować kontrolę nad niektórymi działami gospodarki? Chodzi przede wszystkim o kontrolę nad spółkami, które mają ogólnokrajowe znaczenie dla sprawnego funkcjonowania całej gospodarki, a więc firm z sektora państwowego i prywatnego. Odgrywają one kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa egzystencji 12 milionów polskich gospodarstw domowych.

Przykładami firm, spełniających funkcje bezpieczeństwa tak dla firm, jak i gospodarstw domowych są PGNiG i PKN Orlen.

W przypadku koncernu gazowego jest on w 98 proc. odpowiedzialny za dostawy gazu do przedsiębiorstw i domów. Jego roli nie zastąpi w najbliższych dziesięcioleciach żadna inna firma z uwagi na posiadany potencjał budowany od niemal 40 lat. Składają się na niego magazyny paliw, potencjał wydobywczy w kraju i za granicą, odpowiedzialność za realizację kontraktów importowych na dostawy importowanego gazu.

Podobną rolę jak w branży gazowej w sektorze paliw płynnych pełni PKN Orlen, który w 70 proc. odpowiada za dostawy benzyny i ropy na polski rynek, jest też poważnym dostawca półproduktów chemicznych dla kilkudziesięciu firm.

Na rządowej liście spółek strategicznych są też takie, dla których - jeśli idzie o znaczenie dla gospodarki - nie ma alternatywy ani konkurencji: na przykład Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System czy PKP Polskie Linie Kolejowe.

Lista firm o znaczeniu strategicznym jest praktycznie co roku aktualizowana, za każdym razem ulegając skróceniu. Ubywa firm, które straciły swój walor wyjątkowości czy kluczowe znaczenie dla funkcjonowania całej gospodarki. Przykładem takich przedsiębiorstw, które w ostatnim czasie "wypadły" z listy, są Telekomunikacja Polska, BOT, KGHM Polska Miedź.

Wciąż jest spora liczba branż, w których prywatyzacja nie jest priorytetem, jak choćby górnictwo czy przemysł zbrojeniowy. Ale nie oznacza to, że firmy o takim profilu prędzej czy później nie trafią w prywatne ręce.

Przykładem są już choćby Lubelski Węgiel Bogdanka, który w tym roku trafił na giełdę czy zaplanowana na przyszły rok prywatyzacja specjalizującej się w produkcji militarnej Huty Stalowa Wola.

● Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo

● Grupa LOTOS

● Operator Logistyczny Paliw Płynnych

● Polski Koncern Naftowy ORLEN

● Tauron Polska Energia

● PGE Polska Grupa Energetyczna

● PSE - Operator

● Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System

● Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń"

● Przedsiębiorstwo Przeładunku Paliw Płynnych "Naftoport"

● PKP - Polskie Linie Kolejowe

● TP - Emitel

● Inowrocławskie Kopalnie Soli "Solino"

Dariusz Styczek

dariusz.styczek@infor.pl

@RY1@i02/2009/212/i02.2009.212.188.006a.101.jpg@RY2@

Jacek Socha, wiceprezes i partner PricewaterhouseCoopers

wiceprezes i partner PricewaterhouseCoopers

Istotne jest bezpieczeństwo energetyczne Polski oraz konieczność utrzymania udziałów w spółkach, które mogą pomóc realizować zadania strategiczne dla państwa. Znalezienie inwestorów dla spółek energetycznych, węglowych czy paliwowych lub sprzedaż pakietów akcji tych przedsiębiorstw poprzez giełdę jest bardzo istotne, ponieważ koniecznie trzeba rozwiązać problemy z finansowaniem niezbędnych inwestycji. Tak więc zmiana struktury właścicielskiej to praktycznie jedyny kierunek.

W moim odczuciu tylko infrastruktura w sektorach takich jak paliwowy, energetyczny czy kolejowy powinna pozostać pod kontrolą państwa. Pamiętajmy także, że prowadzony teraz proces prywatyzacyjny w spółkach Skarbu Państwa ma dodatkowy aspekt. Wykorzystanie pozyskanego w tym procesie kapitału może uchronić naszą gospodarkę przed dalekosiężnymi konsekwencjami zarówno w branży energetycznej, jak i w szeroko rozumianych finansach publicznych, odczuwanymi nawet przez kolejne pokolenia.

@RY1@i02/2009/212/i02.2009.212.188.006a.102.jpg@RY2@

Krzysztof Klamut, partner KPMG

partner KPMG

Znamienne wydaje się, iż zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy prywatyzacji nie twierdzą, że właściciel państwowy jest lepszy. Bo nie jest - w wielu krajach, w tym w Polsce, udowodniono wielokrotnie, że właściciel i kapitał prywatny potrafią lepiej zaplanować, rozwinąć i prowadzić biznes niż państwo. Czy prywatyzacja nie stanowi zagrożenia dla strategicznego bezpieczeństwa kraju? Wydaje się, iż trafniejsze będzie zastanowienie się, czy to własność jest wyznacznikiem bezpieczeństwa, czy też trafna i dalekowzroczna polityka gospodarcza. Cóż z tego, że lotniska cywilne w Polsce nie zostały sprywatyzowane, skoro ich właściciele (częściowo PPL, a częściowo władze lokalne) prowadziły i prowadzą dowolną politykę wobec zagranicznych linii lotniczych, mając w nosie LOT - naszego narodowego przewoźnika. Cóż z tego, że linie przesyłu gazu znajdują się w rękach Skarbu Państwa, skoro powstaje gazociąg Nord Stream łączący, z pominięciem Polski, Niemcy z Rosją.

Czy nie lepiej byłoby interesy państwa zabezpieczyć poprzez odpowiednie zapisy umów prywatyzacyjnych, statutów, składu rad nadzorczych, instytucji kontrolnych. Zadbać o światłe i dalekowzroczne ustawodawstwo, nakładające rygory i wymogi w strategicznych sektorach?

@RY1@i02/2009/212/i02.2009.212.188.006a.103.jpg@RY2@

Rafał Antczak, wiceprezes Deloitte

wiceprezes Deloitte

Sprywatyzować można praktycznie wszystkie firmy, tak samo jak wszystkie firmy można znacjonalizować, co dobitnie unaocznił ostatni kryzys finansowy. Problem z tzw. firmami strategicznymi wynika z niejasności, w czym ta "strategiczność" ma się przejawiać. Firmy naftowe, energetyczne, finansowe, zbrojeniowe są w większości prywatne w USA i w większości państwowe w krajach starej UE. Ale i w jednym, i w drugim przypadku nie mogą ich kupić inwestorzy, którzy nie są pożądani przez rządy danego kraju.

W USA menedżerowie dużych firm dość często podejmują pracę w sektorze publicznym na stanowiskach ministerialnych, po czym wracają do biznesu. W krajach UE utarło się, że są to dwa odrębne światy. Ale ponieważ pokusa okazuje się duża, istnieje część wspólna biznesu i państwa, która nazywa się przedsiębiorstwa państwowe. W tych to przedsiębiorstwach "sprawdzają się w biznesie" polityczni nominaci, bo i najlepszemu menedżerowi trudno awansować bez politycznego wsparcia, gdy decyzja o powołaniu zależy od czynników politycznych. W zależności więc od tego, który model jest preferowany przez wyborców i polityków, uzyskujemy odpowiedź, ile firm i jakich powinno pozostać w rękach państwa.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.