Ukraina nie zamierza remontować gazociągu do Polski
UE i Ukraina uznały, że nie warto modernizować rurociągu, którym Polska importuje ponad 25 proc. potrzebnego gazu. Za dziesięć lat dostawy gazu ze Wschodu na zachód Europy będą omijały Polskę.
Ukraina - przy finansowym wsparciu Unii - zmodernizuje niemal całą swoją sieć gazową. Remonty ominą te rurociągi, którymi transportowany jest gaz z Rosji do Polski. Zdaniem ekspertów to zagrożenie dla jednego z najważniejszych dla nas kierunków dostaw surowca. Rocznie przez Ukrainę sprowadzamy 4 mld m sześc. gazu ziemnego.
Jeszcze bardziej niepokoi jednak sam fakt, że Ukraińcy, planując remont sieci, pominęli rurociąg, który ma znaczenie dla Polski - kraju będącego orędownikiem sprawy ukraińskiej w Europie.
- W dodatku projekt ten zyskał przychylność i wsparcie finansowe Komisji Europejskiej - mówi Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych.
Podkreśla, że dla Polski powinno stanowić to sygnał, że polsko-ukraińskie połączenie gazowe nie jest w Europie traktowane perspektywicznie, a nasz kraj staje się coraz mniej istotny na mapie gazowej kontynentu. Podobnie zresztą jak sam gazociąg jamalski, dotychczas jedno z głównych źródeł zaopatrzenia Europy Zachodniej - i Polski - w rosyjski gaz. Powstają nowe sieci gazowe, które w najbliższej dekadzie okrążą nasz kraj: Nord Stream od północy, a Nabucco i South Stream od południa.
Eksperci przekonują, że w przyszłości Rosjanie mogą przerzucić gaz z przecinającego Polskę jamalskiego rurociągu tranzytowego właśnie do Nord Stream.
Michał Duszczyk
michal.duszczyk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu