Prąd zdrożeje najwyżej o kilkanaście procent
Urząd Regulacji Energetyki nie godzi się na podwyżki cen prądu dla gospodarstw domowych zaproponowane przez firmy sprzedające energię.
We wrześniu zgłosiły one wnioski, w których proponowały podniesienie stawek z początkiem przyszłego roku od 6 do 22 proc. Tłumaczyły to wzrostem cen hurtowych. Ale ceny w hurcie spadają.
- Nie widzimy podstaw do akceptacji podwyżki - mówi Mariusz Swora, prezes URE.
Urząd wezwał sprzedawców prądu do "urealnienia" oczekiwań. W efekcie firmy, które domagały się podwyżek o ponad 20 proc., teraz złożą wnioski o zgodę na zwiększenie cen maksymalnie o 12 - 14 proc. Jeśli chcą, by nowe cenniki zaczęły obowiązywać od początku 2010 r., mają na to czas do połowy przyszłego tygodnia.
@RY1@i02/2009/209/i02.2009.209.000.001b.001.jpg@RY2@
Paweł Kula/pap
URE i jego szef Mariusz Swora (z lewej) od lat robią wszystko, żeby ceny prądu rosły jak najwolniej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu