Na poprawę rentowności Możejek nie można czekać wiecznie
@RY1@i02/2009/207/i02.2009.207.166.001b.001.jpg@RY2@
Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen
Fot. Marek Wiśniewski/Forum
- To rynki czeski i litewski są problemem dla Orlenu - mówi w wywiadzie dla DGP prezes płockiego koncernu Jacek Krawiec.
Firma mocno odczuwa skalę inwestycji przeprowadzonych zwłaszcza na Litwie. Ale sen z oczu szefa spółki spędza też odcięcie dostaw ropy przez Rosjan do rafinerii, co pogorszyło rentowność operacji koncernu na Litwie.
- Stąd nasze nieustające rozmowy ze stroną litewską o oddaniu nam kontroli nad terminalem w Kłajpedzie i jednoczesnej zgodzie na zbudowanie rurociągów produktowego i surowcowego między Kłajpedą i Butyngą a Możejkami - mówi Krawiec.
Przekonuje, że wtedy rentowność Orlen Lietuva zwiększyłaby się na stałe.
- Nie można zapominać, że do dzisiaj Orlen wydał ponad 3,5 mld dol. na inwestycje na Litwie, a akcjonariusze oczekują zysków i dywidendy. Naszym obowiązkiem jako zarządu jest poszukanie ścieżek polepszenia rentowności - mówi Jacek Krawiec.
W jego opinii litewski odział koncernu ma trzy problemy strukturalne.
- Pierwszy to sytuacja rynków krajów bałtyckich. Pozostałe dwa to logistyka surowcowa oraz produktowa. Połączenie Kłajpedy rurociągami z rafinerią rozwiązałoby ten problem, a rentowność Orlen Lietuva znacząco by wzrosła - mówi szef koncernu.
- Strona litewska doskonale rozumie, że to rozwiązanie byłoby dobre dla wszystkich. Tak naprawdę, nie wiemy, w czym jest problem. A nie możemy czekać wiecznie - dodaje Krawiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu