Dziennik Gazeta Prawana logo

Naftohaz jest bankrutem

3 lipca 2018

MICHAŁ POTOCKI:

ILDAR GAZIZULLIN*:

Niewątpliwie potencjalnych przyczyn nie brakuje: Naftohaz co miesiąc musi płacić rachunki Gazpromowi i co miesiąc powstaje pytanie, czy tym razem zdobędzie na to pieniądze. Nie dość, że firma jest praktycznie bankrutem, to jeszcze jej głównym kredytodawcą są Rosjanie. Kolejnym problemem są możliwe sankcje za niepobranie zakontraktowanego gazu. Rosjanie w każdej chwili mogą zażądać zapłaty kary, negocjacje w tej sprawie trwają. Wciąż mamy jednak nadzieję, że te nieporozumienia nie doprowadzą do powtórki sytuacji z ubiegłej zimy.

Na razie jest na to za wcześnie, ponieważ nie wiemy nawet, kogo Moskwa miałaby poprzeć. Janukowycz ma dobre relacje z Rosją, ale głównie w sferze retorycznej. Premier Julia Tymoszenko utrzymuje całkiem dobre kontakty z Putinem, dlatego Moskwa także ją może serio rozważać jako pożądanego kandydata.

To przede wszystkim 5,4 mld dol. kredytu, jaki na początku roku uzyskała w Rosji dla Naftohazu Tymoszenko. Koncern praktycznie utracił płynność finansową i zwrot jakichkolwiek kredytów jest obecnie niemożliwy. Rosjanie mogą to wykorzystać, aby wzmocnić swoją obecność na ukraińskim rynku energetycznym poprzez przejęcie niektórych spółek bądź utworzenie wspólnego konsorcjum z Naftohazem.

@RY1@i02/2009/202/i02.2009.202.000.010b.001.jpg@RY2@

Ildar Gazizullin

Materiały prasowe

*Ildar Gazizullin

ekspert Międzynarodowego Centrum Studiów Politycznych w Kijowie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.