Gaz miał stanieć na wiosnę, a może być droższy
W związku z niskimi cenami ropy w II połowie 2008 r. od kwietnia 2009 r. mieliśmy płacić mniej za rachunki za gaz. Tak skonstruowane są formuły cenowe w kontraktach między Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem a Gazpromem. Rosyjski koncern nie chce jednak dopuścić do spadku cen surowca dostarczanego Polsce. Eksperci spodziewają się, że obecne wstrzymanie dostaw, które miały być realizowane w ramach kontraktu PGNiG z RosUkrEnergo (spółka w 50 proc. zależna od Gazpromu), może być właśnie próbą nacisku na PGNiG.
- Rosja może chcieć doprowadzić do renegocjowania kontraktu jamalskiego - uważa Przemysław Wipler, były dyrektor w Departamencie Dywersyfikacji Nośników Energii resortu gospodarki.
Ponieważ z samego kontraktu jamalskiego nie wystarczy gazu do zaspokojenia krajowej konsumpcji, co ok. trzy lata musimy zawierać umowy spotowe na zakup dodatkowych 2-3 mld metrów sześciennych gazu. To właśnie z tego kontraktu nie wywiązuje się RosUkr-Energo.
takiej obniżki cen gazu spodziewano się na koniec 2009 roku
A5
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.