Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Na globalnym rynku już za rok będzie za dużo gazu płynnego

10 marca 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zakłady, które mają ruszyć w przyszłym roku, spowodują zwiększenie światowych mocy produkcyjnych LNG o 30 proc., co na całym świecie - zwłaszcza w USA i Wielkiej Brytanii - wywoła presję na obniżenie cen gazu naturalnego.

LNG, gaz ziemny ochłodzony do temperatury minus 160 stopni, który można przewozić zbiornikowcami, był w minionym dziesięcioleciu tym z paliw kopalnych, którego rynek rozwijał się najszybciej. Wprawdzie stanowi on tylko 7 proc. światowych dostaw gazu, ale odgrywa coraz istotniejszą rolę w zaspokojeniu dodatkowego popytu.

Cała fala zatwierdzonych w połowie bieżącej dekady projektów inwestycyjnych, przede wszystkim w obfitującym w złoża gazu Katarze, będzie uruchomiona w tym i przyszłym roku.

Część produkcji z tych nowych zakładów została już z wyprzedzeniem sprzedana w kontraktach długoterminowych, ale większość pojawi się na rynku transakcji natychmiastowych, gdzie w ciągu minionego roku ceny stale spadały.

Jak mówi profesor Jonathan Stern z Oxford Institute for Energy Studies, popyt na gaz na całym świecie spadł gwałtownie, bo producenci prądu oraz użytkownicy przemysłowi, tacy jak przemysł samochodowy, ostro ograniczają jego zużycie.

Według szacunków w tym roku gazowe rynki w Azji i w Europie mogą się skurczyć o 10 proc.

Nabywcy azjatyccy korzystają z elastyczności, jaką zapewniają im zawarte przez nich kontrakty, i odbierają mniej gazu, co zmusza jego sprzedawców do poszukiwania nowych rynków w USA i w Europie.

W tym roku uruchomionych zostanie kilka terminali do odbioru LNG, m.in. w Sabine Pass w Luizjanie (USA), w brytyjskiej miejscowości South Hook oraz w Rovigo we Włoszech. Większość dostaw będzie zapewne skierowana do USA. Według Franka Harrisa - z firmy doradczej Wood Mackenzie, LNG z Kataru kosztuje na tamtejszym rynku około 2,5 dol. za milion BTU (British Thermal Unit - jednostka miary gazu płynnego stosowana głównie w USA i w Wielkiej Brytanii - red.). To cena bardzo konkurencyjną, bo w zeszłym tygodniu ta ilość gazu kosztowała 3,93 dol. i była najniższa od 29 miesięcy.

Zdaniem Franka Harrisa firmy, których zakłady mają być uruchomione w tym roku, z pewnością nie rozpoczną w nich produkcji na pełną skalę, a pojawiające się na rynku dodatkowe ilości LNG będą mniejsze, niżby to wynikało z planowanego zwiększenia możliwości wytwórczych.

Nie można jednak w nieskończoność odwlekać ukończenia projektów, które są już w budowie. Jeśli więc te zakłady nie osiągną pełnej zdolności produkcyjnej w tym roku, to osiągną ją w następnym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.