Zużycie węgla będzie wzrastać
JANUSZ OLSZOWSKI: Unia Europejska to jedyna część świata, gdzie ogranicza się produkcję węgla kamiennego
Nie możemy rozmawiać o problemach polskiego górnictwa w oderwaniu od Europy i reszty świata. W ciągu najbliższych dwudziestu lat zużycie energii elektrycznej w świecie ma wzrosnąć o ok. 50 proc. Z pewnością w dużej części będzie ona produkowana z węgla. Do 2025 roku średnioroczny wzrost konsumpcji węgla wyniesie w skali globalnej 1,6 proc. Węgiel będzie więc tym paliwem, którego zużycie będzie wzrastać w trakcie najbliższych dwóch lat powstaną w świecie nowe elektrownie węglowe o mocy ok. 72 gigawatów. Państwa spoza Unii Europejskiej deklarują utrzymanie zużycia węgla bądź jego zwiększenie. Przykładowo Japonia planuje import 190 mln ton węgla rocznie.
Unia Europejska to jedyna część świata, gdzie ogranicza się produkcję węgla kamiennego. Przy czym zużycie węgla wcale nie ma być mniejsze. Procentowo udział węgla w produkcji energii elektrycznej - na którą zapotrzebowanie będzie rosło - będzie malał, natomiast ilościowo będzie go potrzeba tyle samo, co teraz.
Obecnie w Unii Europejskiej 30 proc. energii elektrycznej wytwarza się z węgla. Euracoal oszacował, że sektor węglowy daje 700 tys. miejsc pracy, z czego 280 tys. osób zatrudnionych jest bezpośrednio w górnictwie.
Zgadza się. Podejście Unii Europejskiej do węgla jest niezrozumiałe. Z jednej strony podkreśla się znaczenie górnictwa w wymiarze społecznym oraz fakt, że górnictwo napędza koniunkturę w gospodarce. Z drugiej natomiast poprzez decyzje polityczne robi się od 1990 roku właściwie wszystko, by to górnictwo wyeliminować z rynku. Zresztą Polska wcale nie jest tu wyjątkiem, to bowiem dotyczy całej Unii Europejskiej. Przecież kiedy spojrzymy na założenia pakietu klimatycznego, to wygląda na to, iż niewielka grupa ludzi chcących dobrze zarobić zamierza powstrzymać 5 miliardów ludzi, by nie spalali taniego węgla, który mają w zasięgu ręki. To się do tego właśnie sprowadza, a trzeba pamiętać, że na świecie ok. 1,5 mld osób nie ma w ogóle dostępu do energii elektrycznej.
Czas pokaże, że cała ta polityka klimatyczna jest błędna i nie przynosi żadnych efektów w skali globalnej. A jedynie obniża konkurencyjność europejskiej gospodarki. Jak nic się nie zmieni, to liczni producenci przeniosą się z Unii Europejskiej do Chin czy Indii. I tam będą robić biznes z korzyścią dla siebie i tamtejszych gospodarek.
Do 2012 roku Chiny oddadzą do użytku 850 nowych elektrowni węglowych! Ich łączna emisja stanowić będzie pięciokrotność wszystkich oszczędności w emisjach poczynionych zgodnie z protokołem z Kioto. To pokazuje absurdalność tej polityki zmierzającej do pseudoochrony klimatu.
Jestem przekonany, że w niedalekiej przyszłości wrócimy do problemu bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej. Znów będziemy mówić o rosnącym uzależnieniu od zewnętrznych nośników energii. Uważam, że polityka zmierzająca do ograniczenia potencjału wydobywczego europejskiego górnictwa jest błędna. Jeżeli nadal w Polsce będziemy kreować nieprzychylną politykę wobec górnictwa - to wydobycie będzie spadać i może nam nie wystarczyć węgla na zaspokojenie potrzeb rodzimego rynku.
Apeluję o otrzeźwienie. Należy się poważnie zastanowić nad tym, z czego będziemy produkować energię elektryczną za 15 czy 20 lat. Uporządkujmy wreszcie politykę w tym zakresie na forum krajowym, a także walczmy o górnictwo na arenie europejskiej.
Nie brak opinii, że trzeba sprywatyzować górnictwo i wówczas wszystko będzie w porządku, i wszelkie problemy znikną. To mrzonki! Poszczególne kopalnie mogą konkurować na rynku, ale już całe polskie górnictwo nie może.
Są bowiem w tym górnictwie kopalnie dochodowe, które utrzymują te słabsze ze względów społecznych. Wiadomo, że po prywatyzacji pozostawiono by tylko rentowne kopalnie. Jednak trzeba mieć na uwadze względy społeczne, w tym utratę miejsc pracy, degradację obszarów, gdzie wcześniej funkcjonowały kopalnie. Należy wreszcie się tym zająć i policzyć to, mając także na względzie koszty społeczne. Górnictwo to branża stanowiąca o bezpieczeństwie energetycznym kraju. Trzeba się liczyć z wolą właściciela, ze związkami zawodowymi. Prywatyzacja nie będzie panaceum na wszelkie problemy. Dlatego że oprócz ekonomii, trzeba też pamiętać o kwestiach społecznych.
Wierzę, a dlaczego nie? W naszym górnictwie wszystko jest możliwe. Swego czasu były już wszystkie dokumenty dotyczące utworzenia grupy węglowo-koksowej na bazie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. I wszystko to zablokowano jedną decyzją polityczną. A zatem jedna polityczna decyzja może wstrzymać cały proces.
@RY1@i02/2010/234/i02.2010.234.167.0003.001.jpg@RY2@
Fot. Andrzej Wawok
Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej
Rozmawiał Jerzy Dudała
dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu WNP.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu