Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy producenci energochłonni płacą za energię elektryczną najwięcej w UE

28 czerwca 2018

Polscy odbiorcy przemysłowi zapłacą w 2010 r. ponad 2 mld złotych opłat wynikających z polityki energetycznej.

W następnych latach kwoty tych opłat będą systematycznie rosły. Tylko z tytułu zakupu uprawnień do emisji CO2 przez polską energetykę polski przemysł zapłaci do 2027 r. 60 mld złotych - wynika z analiz przeprowadzonych przez Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu.

Brak w polskiej strukturze kosztów związanych z energią elektryczną rozwiązań systemowych dedykowanych branżom energochłonnym stosowanych powszechnie w wielu krajach UE-15 powoduje, że już obecnie polski energochłonny producent płaci za energię elektryczną najwięcej w Unii Europejskiej. Różnica tych kosztów waha się od 22 euro/MWh w stosunku do firm niemieckich do 40 euro/MWh w stosunku do firm hiszpańskich. Wzrost kosztu energii o 10 euro/MWh generuje w najbardziej energochłonnych przedsiębiorstwach różnicę w kosztach produkcji na poziomie 2 proc. Na tę utratę konkurencyjności przez polski przemysł składają się:

opodatkowanie;

kolorowe certyfikaty;

koszty przesyłu, a w szczególności likwidacji kontraktów długoterminowych.

Od 2013 r. polskie elektrownie będą zmuszone dokonywać zakupu tzw. uprawnień do emisji CO2 na otwartych aukcjach (dotąd otrzymywały je za darmo). Przy istniejącej strukturze źródeł wytwórczych spowoduje to dodatkowy wzrost kosztu jednostkowego energii elektrycznej o cenę uprawnienia do wyemitowania 1 tony CO2 (20 do 40 euro/tona).

- Szacujemy, iż tylko z tego tytułu do 2027 r. przemysł zapłaci ponad 60 mld zł. Wyprowadzenie tak znacznych środków spowoduje w większości firm utratę zdolności do inwestowania i rozwoju - mówi Henryk Kaliś, przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu.

Wprowadzając Europejski System Handlu Uprawnieniami do Emisji CO2, Komisja Europejska zapowiadała uruchomienie systemu rekompensat dla firm, które z tego powodu tracą swą rynkową konkurencyjność. Tymczasem dyrektywa 2009/29/WE scedowała kompetencje w tym zakresie na rządy krajów członkowskich. Mogą one "przyjąć środki finansowe na rzecz sektorów lub podsektorów, które uznaje się za narażone na ryzyko ucieczki emisji z powodu przenoszenia kosztów związanych z emisją gazów cieplarnianych w ceny energii". Jak dotąd z możliwości tej polski rząd nie korzysta. Zupełnie inaczej problem ten potraktowali Niemcy.

Jak wynika z informacji opublikowanych w Metal Bulletin - niemiecki rząd ogłosił plan dotacji operacyjnych w wysokości 40 mln euro, przeznaczonych dla firm zajmujących się energochłonną produkcją metali nieżelaznych, takich jak aluminium, miedź i cynk.

- Niemcy chcą wprowadzić rekompensaty dla przemysłu i to mimo funkcjonowania całego systemu wsparcia odbiorców energochłonnych, natomiast polskie Ministerstwo Gospodarki prac nad systemem rekompensat nie prowadzi z powodu braku unijnych wytycznych co do zasad przyznawania pomocy publicznej - mówi Henryk Kaliś.

Mimo że cena energii czarnej w obu krajach jest taka sama, to jednostkowy koszt energii elektrycznej w Polsce jest o kilkadziesiąt euro wyższy. Oznacza to, iż przyczyną zróżnicowania kosztów energii są różnice w politykach energetycznych, jakie prowadzą rządy poszczególnych państw.

@RY1@i02/2010/234/i02.2010.234.167.002b.001.jpg@RY2@

Cena energii

@RY1@i02/2010/234/i02.2010.234.167.002b.002.jpg@RY2@

dr Filip Elżanowski | ekspert w dziedzinie prawa energetycznego

Każde z racjonalnie działających państw, których gospodarka oparta jest na warunkach wolnorynkowych, prowadzi swoją politykę gospodarczą w sposób mający na celu m.in. poprawę warunków rozwoju przedsiębiorstw i podniesienie ich konkurencyjności na rynku globalnym. Podniesienie konkurencyjności gospodarek jest tym istotniejsze na rynku unijnym, na którym panuje swoboda przepływu towarów. Każde z państw członkowskich wykorzystuje zatem możliwości stworzone przez istniejące ramy prawne dla jak najlepszego i skutecznego promowania własnej gospodarki, własnego przemysłu. Niestety Polska nie wykorzystuje tej szansy, z niezrozumiałych przyczyn. Nie jest możliwe oddzielenie zapotrzebowania polskiego przemysłu na energię od wzrostu gospodarczego kraju. Cena energii elektrycznej w Polsce jest jedną z najwyższych w UE, a znaczną jej część stanowią różnego rodzaju podatki i parapodatki. Obniżenie wysokości akcyzy dla zakładów energochłonnych byłoby pierwszym krokiem w stronę poprawy warunków funkcjonowania polskiego przemysłu energochłonnego i poprawy jego konkurencyjności na rynku unijnym.

Andrzej Stawecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.