Kulczyk ma 11 mld zł na kupno Enei
Rząd zakończył ostatni etap negocjacji z Kulczyk Investments (KI) w sprawie sprzedaży 51 proc. akcji Enei i dziś podejmie decyzję o losach energetycznej grupy. Firma najbogatszego biznesmena w Polsce miała przekonać resort, że posiada pieniądze na sfinalizowanie zakupu. Jak ustalił "DGP", wczoraj o godz. 18 polski inwestor przedstawił ostatnie dokumenty i gwarancje, których zażądało Ministerstwo Skarbu Państwa.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, sprawa rozbijała się o sposób przeprowadzenia transakcji. Resort domaga się ogłoszenia wezwania na 100 proc. akcji. W takim scenariuszu inwestor musi być gotowy wyłożyć na stół nawet 11 mld zł, bo na wezwanie odpowiedzieliby Vattenfall (ma 18-proc. pakiet akcji), część załogi i drobni akcjonariusze. Dariusz Mioduski, szef KI, zapewniał nas wczoraj, że spółka ma pieniądze, aby pokryć taki wydatek.
Na potknięcie polskiego inwestora czekają Francuzi. GDF Suez zapewnia, że ze sfinansowaniem zakupu nawet 100 proc. akcji Enei nie będzie problemu. Rząd zapowiadał, że wróci do rozmów z francuskim inwestorem, jeśli odrzuci ofertę Jana Kulczyka.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu