Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Niemiecki rząd zdecydował się na atom i nie ma teraz spokoju

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Niemiecki minister środowiska Norbert Roettgen dwoi się i troi.

Przedłużenie funkcjonowania niemieckich elektrowni nuklearnych okazało się sensacją tygodnia. Na konferencji prasowej dziennikarze i kamerzyści otoczyli szefa resortu ścisłym kordonem, jaki od dawna nie towarzyszył nawet kanclerz Angeli Merkel. I to mimo że instalacje będą pracować jedynie 8 do 14 lat dłużej - czyli w granicach bezpieczeństwa.

Jednak gabinet kanclerz Angeli Merkel obawia się, że ekolodzy wkrótce mogą skoczyć ministrom do gardeł i storpedować rządowe projekty.

Dlatego Roettgen, który w niemieckim rządzie odpowiada m.in. za bezpieczeństwo instalacji nuklearnych, gorączkowo szukał metafor, które pozwoliłyby sprzedać wyborcom rządowy projekt. W końcu stanęło na "pełnieniu funkcji mostu". Do czego ten "most"? Otóż do celu, którym jest pozyskiwanie 80 proc. energii ze źródeł ekologicznych już w 2050 r. - Ta koncepcja nie jest jedynie wizją - zapewniał Roettgen, gdy kłębiący się wokół niego reporterzy ucichli.

@RY1@i02/2010/192/i02.2010.192.186.002a.001.jpg@RY2@

Fot. PAP/EPA

mj

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.