Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnicy protestują, węgla zabrakło

1 lipca 2018

W niektórych miejscach w Polsce zaczyna brakować węgla. Najgorzej jest na Podhalu. Raz, że w Polsce nie opłaca się wydobywać węgla, taniej go sprowadzać. Dwa, że wykupują go Słowacy.

W Zakopanem zapisy w hurtowniach są na miesiąc do przodu. W Rabce węgla nie ma w ogóle i nie wiadomo, kiedy będzie.

Właściciele składów węglowych tłumaczą, że sytuacja jest skomplikowana. Pogotowia strajkowe paraliżują wydobycie i dystrybucję. - Węgiel w Polsce jest, ale zalega na głębokości 500 - 700 m pod ziemią - mówi jednen z nich.

Choć Polska nie może narzekać na brak węgla, wydobycie z roku na rok spada - w 2000 roku spod ziemi wyciągnięto ponad 102 tys. ton, obecnie jest to niewiele ponad 80 tys. A to dlatego, że polski węgiel jest drogi - bardziej opłaca się importować go np. z Rosji. Jednak dostawy nie zawsze dochodzą na czas.

Na Podhalu dodatkowo sytuację utrudnia to, że węgiel wykupują Słowacy. U nich tona węgla kosztuje ok. 900 zł. U nas najdroższy gatunek tylko nieco ponad 700 zł. To bardzo winduje ceny - w podhalańskich hurtowniach trudno dostać tańsze gatunki.

Cena węgla w Polsce od 2 - 3 lat waha się w granicach 300 - 700 zł za tonę, jednak tego tańszego węgla w podhalańskich hurtowniach w zasadzie w ogóle nie ma.

TOMASZ ŻÓŁCIAK

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.