Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Tani prąd u naszych granic

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Władze Unii Europejskiej z jednej strony obciążają europejskie firmy coraz wyższymi kosztami redukcji emisji CO2, a z drugiej strony przygotowują się do ich obrony przed konkurencją z krajów, które ochroną klimatu specjalnie się nie przejmują. Na liście europejskich sektorów i podsektorów, które mogą utracić konkurencyjność ze względu na obciążenia kosztami ochrony środowiska, jest już ponad 160 branż. W przyszłości mogą liczyć na osłonę fiskalną przed importem, ale przynajmniej na razie nie ma na tej liście elektroenergetyki. Stawia to w szczególnie trudnej sytuacji polskie elektrownie. Gdyby bowiem miał skądś płynąć do Unii prąd nieobciążony kosztami zakupu uprawnień do emisji CO2, to przede wszystkim z Białorusi, Ukrainy i Rosji, czyli zza naszej wschodniej granicy. I przede wszystkim do nas. Przemysł by na tym skorzystał, ale elektrownie krajowe by straciły. Problem w tym, że nie z własnej winy, lecz wskutek regulacji. Nie ma powodu, żeby tak było tylko dlatego, że akurat sąsiadujemy z Rosją czy Ukrainą, a nie z Portugalią czy Włochami.

@RY1@i02/2010/016/i02.2010.016.166.002c.001.jpg@RY2@

Ireneusz Chojnacki

Ireneusz Chojnacki

ireneusz.chojnacki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.