Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Górnictwo przed szansą na rozwój

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Polskie górnictwo ma perspektywy, jednak trzeba zabiegać o efektywność i pilnować kosztów. Zapewnienie długoterminowego finansowania jest kluczem do przyszłości branży i jej pozycji na świecie

Obecnie na czoło państw eksportujących węgiel wysunęła się Indonezja (264 mln ton w 2010 roku). Z kolei w gronie największych importerów węgla energetycznego są: Japonia, która zaimportowała w 2010 roku 132 mln ton, Chiny, które zakupiły 119 mln ton węgla z zagranicy, oraz Korea Płd., która zaimportowała 92 mln ton. Unia Europejska w 2010 roku zakupiła 134 mln ton węgla. Nastąpił wzrost, bo w 2009 roku było to 125 mln ton. Polska w roku 2011 zaimportuje przeszło 15 mln ton węgla.

Więcej stabilizacji

Spółka Węglokoks zdoła wyeksportować w 2011 roku ok. 3,8 mln ton węgla energetycznego i 0,7 mln ton węgla koksowego. Razem ten eksport wyniesie ok. 4,5 mln ton węgla bądź nieco mniej. Węglokoks wyeksportuje dużo mniej niż w 2010 roku (wyeksportował 8,7 mln ton, a cały polski eksport węgla wyniósł ok. 10 mln ton).

Jeżeli chodzi o produkcję koksu na świecie, to wyniesie ona w 2011 roku ok. 640 mln ton. Największym producentem koksu są Chiny, które wyprodukowały go ponad 380 mln ton w 2010 roku. Jednak Chiny potrzebują dużo tego surowca u siebie, stąd największym eksporterem jest Polska. Z kolei największym importerem są Niemcy.

- Koksownie z Grupy JSW wykorzystują moce produkcyjne w 80 proc. Mamy stabilne odbiory. Aczkolwiek są zapowiedzi, że może się pogorszyć sytuacja w branży motoryzacyjnej, co z kolei mogłoby się przełożyć na obniżenie zapotrzebowania na węgiel koksowy. Potrzebna jest więc elastyczność, możliwie jak największe uzmiennianie kosztów stałych - mówi Jarosław Zagórowski, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

W zakresie węgla energetycznego sytuacja jest stabilna i powinna się utrzymać. W Polsce węgiel pozostanie bowiem podstawowym paliwem, z którego produkować się będzie energię elektryczną.

Ceny w górę

Roman Łój, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego, wskazuje, że sytuacja krajowych producentów węgla energetycznego jest obecnie w miarę komfortowa. Ceny węgla w ARA (porty Amsterdam - Rotterdam - Antwerpia) kształtują się w granicach 115 - 120 dolarów za tonę, a zatem węgiel importowany oferowany jest po cenach wyższych, niż ma to miejsce w przypadku polskich producentów.

- To stwarza możliwość wzrostu cen. Przewidujemy, że będą rosnąć w przedziale między 10 a 20 proc. W dłuższej perspektywie polska energetyka będzie oparta na węglu, ale nie wiadomo, czy krajowym, czy też z importu - mówi Roman Łój.

Według prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego wysokie ceny węgla umożliwiły polskiemu górnictwu pewne odbicie w zakresie realizowanych inwestycji. A warunki są coraz trudniejsze - schodzi się z wydobyciem coraz głębiej, przez co rośnie liczba zagrożeń.

- Najgorsze byłoby wstrzymanie inwestycji. Odbudowa frontu wydobywczego jest niezbędna. W tym zakresie nie można ciąć kosztów. Podatki też trzeba płacić. Należy podnosić efektywność, lepiej wykorzystywać zasoby ludzkie. Tak by efektywny czas pracy górników był dłuższy, poprzez modernizację systemów transportu dołowego i klimatyzacji. Trzeba podnosić efektywność - dodaje Jarosław Zagórowski.

Import węgla do Polski to obecnie konieczność, bo tego surowca po prostu brakuje na rynku. Bez inwestycji wydobycie będzie z roku na rok spadać, a import będzie się zwiększał.

- Trzeba zrobić wszystko, by wydobycie węgla było u nas efektywne - mówi Jerzy Podsiadło, prezes Węglokoksu.

Projekty inwestycyjne

A polskie spółki mają problemy z wydobyciem. JSW nie zrealizuje w tym roku poziomu wydobycia założonego w planie techniczno-ekonomicznym z powodu zdarzeń górniczych. Natomiast w 2012 roku zamierza wydobyć 1 mln ton węgla więcej, a docelowo wydobycie JSW ma się kształtować na poziomie ok. 14 mln ton węgla rocznie. Również Katowicki Holding Węglowy nie wydobędzie w tym roku tyle węgla, ile zaplanował. W 2012 roku KHW zakłada wydobycie na poziomie powyżej 13 mln ton.

- W 2011 roku przeznaczymy na inwestycje ok. 530 mln zł. W 2012 roku byłoby to 650 - 800 mln zł. Będzie to uzależnione od pozyskania źródeł finansowania. Myślimy o emisji obligacji, a poziom 650 mln zł na inwestycje w 2012 roku jest poziomem minimalnym - mówi Roman Łój.

Węgiel nie jest surowcem schyłkowym, ma przed sobą perspektywy. Postrzeganie sektora węglowego jest dobre. Najlepszym potwierdzeniem tego jest to, że pojawiają się nowi gracze chcący zainwestować w biznes górniczy. Polski sektor wydobywczy, największy w Unii Europejskiej, jest nieźle oceniany przez rynki finansowe. Ten biznes musi się jednak rozwijać, bo żaden kapitał nie będzie chciał inwestować w branżę, która się kurczy.

- Słyszymy o nowych projektach, jakie mają być realizowane w górnictwie. To świadczy o tym, że ta branża ma przyszłość. Najbardziej istotny jest dostęp do zasobów surowcowych. Rocznie będziemy na ten cel wydawać ponad 1 mld zł. A jeżeli pojawią się nowe projekty związane z możliwością poszerzenia bazy surowcowej, to będziemy je analizować - podsumowuje Jarosław Zagórowski.

Jerzy Dudała

dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu WNP.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.