Własna mikroelektrownia na razie nie zmniejszy kosztów energii
Na Zachodzie tysiące ludzi budują przydomowe mikroelektrownie: małe wiatraki i turbiny wodne, ogniwa fotowoltaiczne, mikrobiogazownie itp. W Polsce robią to na razie głównie pasjonaci. Dlaczego?
W Niemczech popularne są przydomowe ogniwa fotowoltaiczne, a setki tamtejszych rolników mają w swoich gospodarstwach małe biogazownie. Brytyjczycy montują przy swoich domach małe wiatraki. Ma go na dachu swojego domu nawet brytyjski premier, David Cameron. Prof. Jan Popczyk z Wydziału Elektrycznego Politechniki Śląskiej twierdzi, że właśnie taka energetyka - rozproszona, oparta na tysiącach małych instalacji - ma przed sobą wielką przyszłość i że warto już teraz w nią inwestować. Z wielu powodów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.