Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Polskie górnictwo nie korzysta ze światowej koniunktury

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jerzy Markowski: Światowa produkcja i zużycie węgla rosły szybciej niż innych surowców energetycznych

Żaden surowiec czy produkt nie zdrożał w ciągu ostatnich 15 lat w takim stopniu jak węgiel. Światowa produkcja i zużycie węgla rosły szybciej niż jakichkolwiek innych produktów. Węgiel zdrożał trzykrotnie szybciej niż złoto. W samym roku 2010 światowa produkcja i zużycie węgla wzrosły o 600 mln ton i osiągnęły poziom 6,7 mld ton. Z tego ok. 1 mld ton to węgiel koksowy, co nie dziwi, bo w samym tylko roku 2011 światowa produkcja stali wzrosła już do 1,5 mld ton. To stanowi wzrost w stosunku do roku ubiegłego o 100 mln ton. To wszystko przekłada się na zapotrzebowanie na węgiel koksowy.

Rzeczywiście warunki na rynku węgla dyktuje Azja. Chińczycy wydobyli w 2010 roku 3,7 mld ton węgla, a mimo to musieli zaimportować 166 mln ton. Stale brakuje im węgla.

Jest nim Japonia, która w roku 2010 nabyła 185 mln ton węgla, a w roku bieżącym będzie to pewnie więcej, gdyż takie są skutki awarii w elektrowni Fukushima. W roku 2010 światowe obroty węglem przekroczyły 1 mld ton. I były większe o 15 proc. niż w roku 2009. Największy udział w tym obrocie miał węgiel energetyczny, bo przeszło 710 mln ton. Ta tendencja będzie rosła, bowiem wzrasta zapotrzebowanie na węgiel, zwłaszcza w Europie.

Tak, wszystkie znaczące dokumenty prognozują, że w roku 2050 zapotrzebowanie na energię będzie o 50 proc. wyższe niż dziś. Przy sceptycyzmie europejskim - poza Francją - do energii atomowej rokuje to dobrą perspektywę dla węgla. Najlepiej o popycie na węgiel świadczą jego ceny. Przykładowo w stosunku do lat 90. wzrosły one dla węgla energetycznego z 9 do 130 dolarów za tonę. A w przypadku węgla koksowego z 12 do 220 dolarów za tonę.

Niestety. W tej sytuacji - niespotykanej koniunktury - Polska zanotowała największy spadek wydobycia w historii. Wydobycie węgla za 2011 rok osiągnęło 76,6 mln ton i było niemal na takim samym poziomie jak w roku 1938. Nic więc dziwnego, że wobec zmniejszającego się wydobycia rósł import węgla do Polski, który w roku 2011 przekroczy 15 mln ton, co spowoduje między innymi, że udział polskiego węgla w produkcji energii elektrycznej produkowanej z węgla właśnie zmniejszy się do 60 proc. I wydobycie w polskich kopalniach nadal maleje.

Polska wyróżnia się przede wszystkim na rynku węgla koksowego. Mimo iż nie potrafimy wydobyć go tyle, ile jeszcze niedawno można było sprzedać. Ale i tak w roku 2010 wyeksportowaliśmy 3,6 mln ton, co stanowi ponad 50 proc. eksportu całej Europy.

Ponad 1,132 mld zł zysku wypracowały w pierwszych pięciu miesiącach tego roku spółki węglowe należące do Skarbu Państwa. To niemal tyle, ile w całym ubiegłym roku. Ponadsiedmiokrotnie lepszy wynik to przede wszystkim efekt wzrostu sprzedaży węgla o prawie 10 proc. oraz wzrostu jego średnich cen o ponad 21 proc. Na porównywalnym do ubiegłorocznego poziomie utrzymuje się import węgla, choć i tu zanotowano niewielki wzrost. Do końca maja do Polski sprowadzono 5,88 mln ton tego surowca, wobec 5,37 mln ton w tym samym czasie zeszłego roku. Eksport węgla zbliżył się w okresie od stycznia do maja do 2,7 mln ton wobec ponad 5 mln ton przed rokiem. Oznacza to spadek eksportu niemal o połowę.

@RY1@i02/2011/218/i02.2011.218.16700070a.802.jpg@RY2@

Tomasz Jodłowski

Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki

Rozmawiał Jerzy Dudała,

dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu WNP.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.