Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy zielona energia w Polsce wymaga specjalnego wsparcia

27 czerwca 2018

Inwestycje w OZE wiążą się z wieloma trudnościami , prawie na każdym etapie możliwe jest ich zablokowanie

Droga administracyjna od znalezienia optymalnej lokalizacji do uzyskania prawomocnego pozwolenia na budowę i rozpoczęcia inwestycji jest żmudna i czasochłonna. Inwestor musi zaryzykować i ponieść spore nakłady, prawie na każdym etapie możliwe jest zablokowanie inwestycji. Energia elektryczna uzyskiwana z odnawialnych źródeł energii jest bez wątpienia ekologiczna, niestety niechęć społeczna, wynikająca z małej świadomości ekologicznej i trudnych do uzasadnienia obaw, niekiedy skutecznie blokuje możliwość powstania źródła OZE.

Jestem przekonany, że w przypadku decyzji o lokalizacji jakiejkolwiek inwestycji związanej z OZE należy przeprowadzać akcje informacyjne i konsultacyjne z lokalnymi społecznościami. Inicjatywy promujące zieloną energię w dłuższej perspektywie powinny zmienić nastawienie społeczne. Powstanie instalacji referencyjnych ma szanse pokazać, ze zielona energia jest nie tylko ekologiczna, lecz także przyjazna dla społeczności lokalnych.

Farmy wiatrowe lokalizowane w miejscach o dobrych parametrach wietrzności w Polsce przeciętnie pracują przez ok. 25 proc. roku - co powoduje uciążliwość dla operatora linii elektroenergetycznych, który jest odpowiedzialny za stabilność sieci.

Ograniczony czas pracy instalacji w roku, stosunkowo wysoki koszt projektu, odszkodowań, inwestycji i serwisu determinuje koszty eksploatacji i produkcji energii elektrycznej z wiatru. Mimo wszystko najbliższa przyszłość zielonej energii będzie z dużą dozą prawdopodobieństwa oparta na wietrze.

W Polsce mamy mały potencjał energii uzyskiwanej w elektrowniach wodnych, a wszelkie próby ewentualnych spiętrzeń wiążą się z protestami ekologów. Elektrownie wodne są bezemisyjne, chociaż ingerują w ekosystem, jednocześnie stwarzają nowe warunki dla flory i fauny, w ogólnym rozrachunku mają więc pozytywny wpływ na środowisko. W Polsce szansę rozwoju można upatrywać w małej energetyce wodnej, korzystającej z naturalnych spiętrzeń, oraz w rewitalizacji starych, nieczynnych mikroelektrowni wodnych.

Mówiąc o energii zielonej, musimy pamiętać, że jest to stosunkowo drogi sposób produkowania energii i obecnie bez wsparcia ze strony państwa prawie nieopłacalny ekonomicznie. Z pewnością przyjdzie moment, że energia zielona zrówna się ceną z energią czarną, niestety będzie to wynikało najprawdopodobniej z obciążania produkcji energii konwencjonalnej opłatami emisyjnymi. Stan ten odczują cała gospodarka i wszyscy odbiorcy, w tym indywidualni. Trudno się jednak nie zgodzić z dość powszechnym stwierdzeniem, że od drogiej energii gorszy jest tylko brak energii.

Głęboko wierzę w ekonomiczną motywację podejmowania decyzji biznesowych. Zachowania proekologiczne uzasadnione dążeniem do zrównoważonego rozwoju mają szanse stanowić biznes.

Wiele technologii proekologicznych pochodzi z państw europejskich, wynika to w większości z historycznych uwarunkowań. Należy się zastanowić, dlaczego rodzimi producenci nie dostrzegają potencjału tej branży. Na budowie biogazowni trudno znaleźć podzespół wyprodukowany w Polsce, mimo że często są to proste stalowe elementy, które mogłyby być wykonane w tysiącach polskich zakładów, nawet rzemieślniczych. Rozwijająca się branża mogłaby stanowić doskonały rynek zbytu, zwłaszcza przy współpracy z firmami technologicznymi, które musiałyby zadbać o polską myśl techniczną z poszanowaniem patentów dotychczasowych producentów.

Polskie instytuty naukowe mają osiągnięcia, między innymi w pracach nad biogazem, ale firmy zagraniczne oferujące technologię wspierają się laboratoriami spoza Polski. Dostrzegam dużą rezerwę w aktywizacji polskiej myśli naukowej i potrzebę wsparcia, nie tylko przez elity polityczne tradycyjnie związane z wsią.

Odnosząc się do produkcji biogazu, należy pamiętać, że średniej mocy biogazownia rolnicza (o mocy 1,6 MWe) zużywa około 120 ton kiszonki kukurydzy dziennie, co skutecznie powinno oddziaływać na wyobraźnię rolników - 120 ton przez 365 dni w roku przez 20 lat eksploatacji biogazowni... Kukurydza ma tę zaletę, że może przez ten okres być uprawiana na tym samym polu, szczególnie gdy będzie korzystała z pulpy pofermentacyjnej jako substancji nawożącej i ulepszającej glebę (metoda R10). Oczywiście nawożąc pofermentem, musimy również wzbogacić glebę nawozami mineralnymi, ale w ograniczonej ilości w porównaniu z nawożeniem tradycyjnym, co w efekcie powoduje obniżenie kosztów produkcji, a to zwiększa konkurencyjność produkcji masy zielonej.

Należy wspomnieć o tym, ze rolnicy dostarczający kiszonkę do biogazowni, poferment otrzymują najczęściej za darmo.

System wsparcia OZE jest niezbędny - szczególnie dla nowych innowacyjnych technologii. System ten musi być stabilny, gwarantować możliwość przeprowadzenia wiarygodnych analiz ekonomicznych przed podjęciem świadomych decyzji o przystąpieniu do inwestycji w OZE.

W krajach europejskich występują różne systemy wsparcia produkcji energii z OZE, większość z nich promuje jednak najnowocześniejsze technologie i dąży do wymiany lub modernizacji już istniejących źródeł. Brak stabilnego systemu wsparcia może doprowadzić do zastoju w branży, sprawić, że czas rozpoczęcia inwestycji w OZE będzie się wydłużał, a w konsekwencji zagrozi możliwości wywiązania się Polski z zobowiązań narzuconych przez Unię Europejską w zakresie udziału zielonej energii w wolumenie energii sprzedanej.

@RY1@i02/2011/209/i02.2011.209.05000030p.802.jpg@RY2@

Fot. bloomberg

Elektrownia wiatrowa w gminie Gniewino (woj. pomorskie) w pobliżu Elektrowni Wodnej Żarnowiec

Enea SA sprzedaje swoim klientom blisko 16 proc. energii wykorzystywanej w kraju. W skład grupy kapitałowej wchodzą m.in spółki wytwórcze: Elektrownia Kozienice, elektrownie wodne, farma wiatrowa, biogazownia. Firma konsekwentnie zmierza do poszerzenia swojego stanu posiadania w sektorze odnawialnych źródeł energii, m.in. poprzez rozwój zrównoważonego wytwarzania energii elektrycznej z wiatru, kogeneracji i biogazu. Ciekawym przykładem są inwestycje związane z modernizacją ciepłowni w celu zamiany w źródła kogeneracyjne, zasilane biomasą. Dbając o środowisko naturalne, Enea SA przywiązuje dużą wagę do efektywności energetycznej, upatrując w niej dużego potencjału oszczędności energii pierwotnej.

Jacek Flis

Departament Usług, Enea SA

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.