O tańszy gaz powalczymy z Gazpromem w sądzie
PGNiG pozwie Gazprom do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego. Jeszcze w tym miesiącu.
Pod koniec przyszłego tygodnia Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo po raz ostatni zwróci się do Gazpromu o obniżkę cen gazu. Spółka domaga się od Rosjan dostaw tańszych o ponad 10 proc. i zmiany formuły cenowej w kontrakcie jamalskim obowiązującym do 2037 roku. Cena zakupu gazu miałaby być oparta na rynkowych notowaniach surowca, a nie jak dziś na kursie ropy i produktów naftowych. PGNiG jest gotowe wycofać ostatnie żądanie, byle Gazprom zgodził się na obniżkę.
Negocjacje toczą się od marca. We wtorek doszło do kolejnego spotkania. I ponownie Gazprom powiedział "niet". Tymczasem w połowie października upływa termin renegocjowania ceny.
Z naszych informacji wynika, że szanse na pomyślne zakończenie finałowej tury negocjacji są niewielkie. Jest więc niemal przesądzone, że PGNiG odda sprawę do sądu arbitrażowego zaraz po przyszłotygodniowych rozmowach ostatniej szansy. Pozew jest już gotowy.
Według Radosława Dudzińskiego, wiceprezesa PGNiG, wszelkie atuty są po polskiej stronie, bo popyt w Europie na rosyjski gaz mocno wyhamował, a na rynku jest nadpodaż gazu skroplonego LNG.
Dziś za rosyjski gaz płacimy więcej niż Niemcy, Włosi, Francuzi czy nawet odbierający znacznie mniej Czesi.
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu