Benzyna droższa przez rewolty i urzędy
Zamieszki w Syrii (na zdjęciu), Jemenie i pat w Libii wywindowały wczoraj ceny ropy do 124,3 dol. za baryłkę. Ale do wzrostu cen na stacjach przyczyniają się też urzędnicy. W maju minister gospodarki ma podpisać rozporządzenie nakazujące stacjom instalowanie pochłaniaczy oparów paliwa. Koszt dla branży - 330 mln zł. Kolejne 500 mln zł zapłacą za inny nowy wymóg: legalizację zbiorników. Branża szacuje, że spowoduje to wzrost cen o ok. 10 gr na litrze.
Na rewoltach w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie najlepiej zarabiają koncerny paliwowe. Tylko w pierwszym kwartale tego roku największa prywatna spółka w tej branży Exxon wypracowała 10 mld dol. zysku netto, o 60 proc. więcej niż rok temu.
@RY1@i02/2011/080/i02.2011.080.000.001b.001.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu